Blog

Na czym polega utrzymanie strony?

 

Stworzyłeś już własną stronę internetową, wypełniłeś ją treścią, zdjęciami i filmami, zacząłeś na niej pisać bloga – w skrócie, posiadasz witrynę gotową do publikacji. A zatem nastał dla Ciebie czas decyzji i… dalszej pracy! Nie wystarczy utworzyć strony internetowej by użytkownicy mogli się nią cieszyć – do Ciebie lub Twojego webmastera należy jeszcze jej utrzymanie!

 

O co właściwie chodzi?

Utrzymaniem strony internetowej określamy szereg czynności mających na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania strony w globalnej sieci. Zawiera się w tym stwierdzeniu parę składowych, które webmaster musi zapewnić aby strona była szybka, bezpieczna i przyjazna zarówno dla użytkownika, wyszukiwarek jak i samego webmastera. Nierzadko niezbędne czynności, wiążą się ze znacznymi kosztami (oczywiście zależnymi od zasięgu, użytkowników, wielkości strony itd.), z którymi, chcąc nie chcąc, należy się zawsze w przypadku utrzymania strony  liczyć.

 

Serwer, czyli dom dla witryny

Jedną z najważniejszych, jeśli nie najważniejszą, składową utrzymania strony internetowej jest wybór właściwego serwera, czyli miejsca, w którym nasz portal będzie przechowywany. Można się bez niego obyć, jeżeli planujemy utworzyć stronę na jednej z ogólnodostępnych platform (np. bloga na wordpress.org) lub gdy posiadamy własny komputer działający jako serwer. Najczęściej  wybieraną opcją jest wykupienie tzw. hostingu. Na początku koszty ograniczyć można kupując serwer współdzielony, na którym znajdują się też strony innych webmasterów, jednak rozwiązanie to może okazać się zgubne jeśli jedna z witryn generuje naprawdę duży ruch – wówczas i Twoja witryna zwolni! Z czasem na pewno warto będzie zainwestować w hosting indywidualny, posiadający dobre wsparcie techniczne, możliwość regularnych backupów, prostą obsługę i najlepiej… niewielką cenę.

 

Co jest Twoją domeną?

Kolejnym, nie mniej ważnym elementem utrzymania strony jest wybór odpowiadającej stronie domeny. Jest ona niejako nazwą Twojej strony internetowej i podstawowym składnikiem jej adresu internetowego. Wybierając domenę, kieruj się prostotą nazwy, która powinna nawiązywać w jakiś sposób do treści zaprezentowanych na  stronie, nazwy firmy itp. Kolejnym dylematem na Twojej drodze będzie wybór odpowiedniego usługodawcy do rejestracji domeny. Istnieje wiele firm które oferują przeróżne warunki, dlatego zawsze dokładnie czytaj postanowienia umowy – nierzadko darmowa z początku domena może Cię kosztować setki po upływie roku lub innego okresu rozliczeniowego.

 

Jesteśmy stroną certyfikowaną!

W ostatnim czasie bardzo często można usłyszeć lub przeczytać o tzw. certyfikatach SSL. Jest to specjalny protokół szyfrowania, swoisty wyznacznik zaufania dla witryny. Strona posiadająca tego typu certyfikat MOŻE być bezpieczniejsza w użytkowaniu i bardziej zaufana od takiej, która go nie posiada. Dlaczego może? Ponieważ każdy użytkownik może sobie taki certyfikat wygenerować i „podpisać” samodzielnie, dlatego zawsze należy zwracać uwagę czy SSL podpisane jest przez zaufany urząd certyfikacyjny. Ceny certyfikatów nie są wygórowane i oscylują w okolicach parudziesięciu złotych za rok użytkowania, warto więc się nimi zainteresować.

 

Jak to działa?

Jednym z najważniejszych elementów utrzymania strony internetowej z punktu widzenia użytkownika są prace techniczne prowadzone na samej stronie z biegiem czasu, już po jej publikacji. Nie sposób wymienić wszelkich czynności, które mogą lub nawet powinny być wykonane na stronie internetowej w trakcie jej funkcjonowania, jednak do jednych z najważniejszych prac należą:

  • Aktualizacja systemu CMS
  • Aktualizacja wtyczek
  • Utrzymanie poprawności prawnej regulaminów
  • Utrzymanie poprawności polityki prywatności / cookies
  • Zapewnienie bezpieczeństwa przed atakami
  • Eliminacja błędów

Wszystkie powyższe kwestie wpływają bezpośrednio na wygodę i bezpieczeństwo użytkowania strony, często przyspieszając i usprawniając jej działanie poprzez optymalizację, dodanie nowych funkcjonalności czy usunięcie błędów i przyczyn spowolnienia działania.

Powyższe czynności często może wykonać samodzielnie nawet nieobeznany technicznie webmaster, jednak wielu właścicieli boi się „grzebać” w tego typu technikaliach, dlatego i ten czynnik może generować koszty, niekiedy bardzo wysokie (w zależności od zakresu i stopnia skomplikowania prac).

 

Zwyciężaj treścią

Przechodzimy do meritum, najważniejszego elementu składowego utrzymania strony internetowej – contentu. Porzekadło mówi, że kto nie idzie do przodu, ten się cofa i dokładnie to samo można powiedzieć o stronach internetowych. W dzisiejszych czasach konkurencja jest olbrzymia niezależnie od tematu witryny, dlatego by zaistnieć w sieci, nasza strona musi się nie tylko wyróżniać, ale również stale zmieniać i usprawniać by pozostać konkurencyjną. W skład tego typu utrzymania wchodzą wszelkie czynności mające na celu rozbudowę zawartości, przydatności i eksperckości witryny. Mogą być to np. prowadzenie bloga, wysyłanie newsletterów, stałe uzupełnianie asortymentu sklepu internetowego i sumienne tworzenie opisów towaru… W ogólności: wszelkie czynności które czynią Twoją stronę atrakcyjniejszą w oczach użytkownika składają się na jej utrzymanie.

 

Podsumowanie

Jak wyraźnie wynika z powyższego artykułu, stworzenie strony to nie koniec pracy nad nią. Można pokusić się o stwierdzenie, że dopiero wtedy praca się zaczyna! Wszystkie wymienione wyżej czynności mogą się osobie początkującej wydawać przytłaczające i drogie… Bez obaw! W 1CONNECT z chęcią pomożemy w każdej z wymienionych przez nas składowych i naprawdę niewielkim kosztem, dzięki własnej infrastrukturze, utrzymamy Twoją witrynę w doskonałym stanie.

 

10 zasad wartościowego tekstu pod SEO.

Od jakiegoś czasu, to co my, czytelnicy rozumiemy pod pojęciem dobrej  treści, staje się coraz bardziej zbliżone do tego, co wyszukiwarki uznają za treści wartościowe. Choć różnice ciągle istnieją, to użyteczność tekstu z punktu widzenia internauty, stała się dla Google głównym priorytetem.

Jak to rozumieć?  Jak tworzyć teksty, które docenią zarówno klienci, jak i wyszukiwarki?

 

 

Teksty tworzone na użytek internetu powinny spełniać kryteria opisane w poniższych punktach:

 

  1. Naturalność

Piszemy o tym na samym początku, bo to kwestia, naszym zdaniem, kluczowa. Jeszcze do niedawna tekstów na stronach optymalizowanych pod SEO, zwyczajnie nie dało się czytać. To stopniowo się zmienia, również za sprawą zmian w algorytmach Google.

Pisząc tekst, do ostatniej kropki powinieneś pamiętać dla kogo piszesz. Twoi odbiorcy, użytkownicy strony, klienci, partnerzy, to nie wyszukiwarki. Nie pisz pod SEO, pisz dla ludzi. Windowanie pozycji strony tylko po to, by klient po wejściu na nią uciekał w popłochu, nie ma sensu. To jasne. Takie artykuły, zwane powszechnie „preclami”, odchodzą do lamusa.

 

Im większą przydatność artykułu, tzn. im bardziej zadowalającą odpowiedź na pytanie zadane wyszukiwarce, odnajdzie na stronie użytkownik, tym lepiej dla Ciebie i twojego biznesu. Tekst użyteczny, to tekst czytelny, zwięzły, przejrzysty i napisany prostym językiem. Nie komplikuj, jeśli nie zwracasz się do innych specjalistów. Zapomnij o fachowej terminologii i żargonie zawodowym. Specjalista to nie ktoś, kto używa nieznanych innym słów, tylko osoba, która w prostych słowach wyjaśnia skomplikowane treści.

Jeśli natomiast twoi odbiorcy, tak jak ty „znają się na rzeczy”, tekst zawierający fachową terminologie nadal będzie tekstem naturalnym.

Pamiętaj o słowach kluczowych, ale zachowaj zdrowe proporcje, tak aby fachowe zwroty nie przyćmiły treści, a tekst nie stał się nieprzyswajalny.

 

  1. Słowa kluczowe

Było już o naturalności, więc możemy przejść do słów kluczowych, powszechnie kojarzonych z SEO. Owszem, bez nich ani rusz, ale…… co za dużo to niezdrowo.

Nie zdobędziesz szczytu Google wyłącznie szpikując stronę słowami kluczowymi. W ten sposób możesz tylko stracić zaufanie klientów (patrz wyżej) i Googla. Wyszukiwarki mogą uznać Twoją stronę za spam i zignorować ją w wynikach wyszukiwania.

 

Jak często powinniśmy zatem stosować słowa kluczowe?

I tu znów wyznacznikiem jest naturalność, a podawanie liczb nie ma sensu, bo opinie w tej kwestii są bardzo różne.

Dobrą praktyka jest tzw. „dywersyfikacja słów kluczowych”, czyli używanie ich w różnych formach: np: „tanie ciasta”, „tanie ciasto”, „najtańsze ciasta”, „ciasta tanie”, „ciasta pyszne i tanie” itd….

Stosuj zamiennie wyrażenia bliskoznaczne, związki frazeologiczne, odmieniaj, stosuj liczbę mnogą, synonimy. Google coraz lepiej radzi sobie z ich rozpoznawaniem, a ty unikniesz w ten sposób powtórzeń.

 

Dobieraj właściwe  słowa i frazy kluczowe. Zawężaj. Co to znaczy?

Jest wiele fraz bardzo konkurencyjnych, a ich konkurencyjność jest tym większa im bardziej ogólne są frazy. Posłużmy się prostym przykładem. Załóżmy, ze jesteś właścicielem restauracji w Poznaniu, serwującej pierogi z całego świata i optymalizujesz tekst pod kontem frazy „restauracja”. Jak się domyślasz, konkurencyjność tego hasła jest bardzo wysoka. Dużo lepszym pomysłem jest tzw. „długi ogon” („long-tail” w przeciwieństwie „short-tail”). Jego użycie po pierwsze da większą szansę na wyższą pozycję, a po drugie  zogniskuje uwagę na twoim biznesie, np. poprzez dodania jego lokalizacji. Hasło wygląda wówczas np. tak: „restauracja w Poznaniu„. Jeśli dodasz do tego jeszcze rodzaj usługi, otrzymasz następująca frazę z długim ogonem: „restauracja z pierogami w Poznaniu”.

Z badań wynika, że tego typu podejście często przynosi o wiele wyższe korzyści niż siłowe próby umiejscowienia strony wysoko w wynikach dla bardzo trudnych słów kluczowych. Dobierając je pamiętaj cały czas o punkcie widzenia twojego klienta.

Zamieść słowo kluczowe w:

 

  • tytule 
  • opisie strony ( tzw. description), czyli tekście widocznym dla użytkownika pod linkiem prowadzącym do strony w wynikach wyszukiwania,
  • wstępie (tzw. lead), czyli pierwszym akapicie informującym w skrócie o tym, co zawiera artykuł,
  • nagłówku H1– pamiętaj tylko jeden znacznik H1 na stronę,
  • treści – Wyróżnij zdania, w którym występują słowa kluczowe znacznikiem „strong”.

 

  1. Tematyczność

Użytkownik po przeczytaniu tekstu powinien być w 100% przekonany czego dotyczył. Wpływa to na pozytywną ocenę treści przez czytelnika, a ponadto wyszukiwarka przyporządkuje bezbłędnie tekst do zapytania. Staraj się budować tekst cały czas pozostając w temacie, jednocześnie nie zapominając o zachowaniu naturalności (patrz wyżej).  Po prostu pisz na temat.

Oznacza to również, że nie powinieneś ulegać pokusie używania słów kluczowych nie związanych z tematyką strony. Jeśli firma IT nie zajmuje się kampaniami w mediach społecznościowych, nie powinna promować swoich artykułów tą frazą, choćby wydawało się, że dobrze będzie ją\pozycjonowała. Użytkownik, który po wyszukaniu artykułu po frazie „kampanie w mediach społecznościowych” trafi na stronę takie firmy, poczuje się rozczarowany i być może nie szybko zawierzy zamieszczonym tam treściom, a najpewniej nie poświęci na lekturę zbyt wiele czasu. To nie jest klient tej firmy. Takie działanie to oszukiwanie zarówno robotów, jak i użytkowników Internetu.

Opisuj kompleksowo dany temat. Niech zamieszczane przez ciebie treści będą dla użytkownika na tyle wyczerpujące, by nie musiał szukać już nigdzie więcej. Dostarcz mu tego, czego szukał. To również ukłon w stronę wyszukiwarek. Zawartość strony powinna wskazywać botom, z jakimi tematami „mają do czynienia”.

 

  1. Eksperckość

Internet, to dla wielu z nas przede wszystkim źródło wiedzy. Nauczyliśmy się rozróżniać teksty eksperckie od powierzchownych opisów zamieszczanych na stronach tylko po to, by były.  Twoje treści powinny coś sobą reprezentować, być wartością dodana, dać internaucie poczucie , ze nie zmarnował czasu, czytając tekst.  Oferuj konkretną wiedzę i informację. Staraj się być skrupulatny i dokładny.  Jeżeli konkurencja zamieściła artykuł o pieczeniu swojego popisowego ciasta, mający 3000 znaków, a cały proces pieczenia opisano w nim w 5 punktach, ty zrób to w 7 i napisz tekst na 5000 znaków. Wyjaśniaj i staraj się wyczerpać temat – oczywiście z zachowaniem zdrowego rozsądku.

Tekst możesz urozmaicić linkami prowadzącymi do innych twoich treści. W ten sposób informujesz użytkowników, że oferujesz dodatkowe teksty. Jest to informacja ważna również z punktu widzenia wyszukiwarek.  Pamiętaj jednak, by linkowanie było logiczne i nie utrudniało nawigacji po stronie.

 

  1. Terminowość

Przywiązuj do siebie użytkownika. Im regularniej zamieścisz na stronach treści, im częściej będziesz je odświeżał, tym atrakcyjniejszy będziesz zarówno dla internauty, jak i dla wyszukiwarek. Google zarejestruje aktualizacje. Wyszukiwarka na nowo zindeksuje treść.  Regularne wpisy na blogu, artykuły, a nawet rozszerzenie istniejących tekstów również podbijają ranking.

 

  1. Długość tekstu

Jak długi powinien być tekst zoptymalizowany pod SEO? Aby dać Google wystarczającą ilość materiału do oceny, teksty nie powinny być zbyt krótkie. Zdania w tej kwestii są podzielone. Nie ma jednoznacznych wytycznych. Wszystko zależy od przeznaczenia tekstu. Dla treść, które nie tylko zapewniają dobre miejsce w rankingach wyszukiwarek, ale mają również kreować wizerunek eksperta, właściwie nie ma limitu długości. Odbiorcy cenią teksty, które wyczerpują temat, przeprowadzają użytkownika przez problem, a na koniec dostarczają realne rozwiązanie jego problemu.  Jeśli taki właśnie jest napisany przez Ciebie tekst, nie ważne ile będzie miał znaków. Ważne byś dobrze go uporządkował użył właściwych nagłówków.

 

  1. Poprawność językowa

Często kwestionuje się wpływ pisowni i gramatyki na rankingi wyszukiwarek. Pewne jest jednak, że maja one wpływ na sposób, w jaki postrzegani będziemy przez użytkowników. Są oznaką jakości. Błędy na stronie mogą obniżyć zaufanie internauty do twojej oferty, a tym samym szansę , że kiedyś powróci na stronę.

 

  1. Unikalność

Nie warto kopiować cudzych tekstów. Dlaczego, ponieważ bardzo szybko twój tekst zostanie  „namierzony” przez narzędzia Googla, a strona zablokowana. Dostaniesz karę algorytmiczną, co oznacza, że strona główna i podstrony w obrębie domeny nie będą widoczne w wynikach wyszukiwania. Kopiowanie po prostu się nie opłaca.

Można brać przykład z konkurencji. Możesz się zainspirować, tym co piszą inni, ale nie pisz w identyczny sposób. Nie chodzi tylko o dobór słów w zdania, ale również o podział tekstu, kolejność prezentowanych tematów, przyjęty schemat, styl pisania, słownictwo – to wszystko powinno być jak najbardziej unikalne. Jeżeli konkurencja stworzyła wpis na temat upieczenia sernika, napisz poradnik dotyczący zakupu składników, pieczenia i podania sernika, a zakończ całość opisem wrażeń po podaniu go gościom.

 

  1. Przejrzystość

Większość z nas „skanuje” wzrokiem stronę zanim zdecyduje się na czytanie. Oceniamy jej wartość, eksperckość i przejrzystość, a przede wszystkim szukamy w ten sposób interesującej nas informacji. Dlatego pamiętaj, by to co najważniejsze znajdowało się jak najwyżej, a treść była podzielona na akapity opatrzone nagłówkami. Wskazane są punkty, listy, tytuły, wytłuszczanie. Pamiętaj by ważne słowa znajdowały się bliżej lewej krawędzi strony. Takie formatowanie to również ukłon w stronę botów Googla, dzięki którym łatwiej im będzie odnaleźć to, co na stronie najistotniejsze.

Nie stroń od zestawień, tabel statystyk, diagramów, cenników, porównań, instrukcji, obrazów itp.

To duża wartość dla tekstu i uwiarygodnienie zarówno dla użytkowników jak i wyszukiwarek.

 

  1. Język korzyści

I na koniec wskazówka. Przy tworzeniu tekstów stosuj język korzyści, ale uwaga, rób to umiejętni, tzn. nienachalnie, naturalnie, na temat i z zachowaniem szacunku do internauty i jego czasu. (Jednym słowem patrz wyżej 😊). Język korzyści jest zabiegiem marketingowym, ale jego kolejną zaleta jest przydatność podczas tworzenia haseł z tzw. długim ogonem. Zamiast „pyszne ciasto” napiszmy „smaczne ciasto bez cukru i glutenu, z wysoką zawartością białka, dobre dla dzieci i osób uprawiających sport”.

 

Podsumowanie

 

Podsumować powyższy artykuł można jednym stwierdzeniem:

Optymalizuj pod SEO i pod człowieka – znajdź złoty środek.

Nigdy nie zapominaj dla kogo piszesz. Nawet jeśli w twoim tekście zabraknie kilku zabiegów ułatwiającym odnalezienie go i zindeksowanie, nadal będzie wysoko ceniony przez wyszukiwarki, a przede wszystkim przez prawdziwych odbiorców strony – twoich klientów.

Dobra treść to taka, która jest przejrzysta, czytelna, unikalna dostarcza odbiorcy konkretnej wartości, bawi, informuje lub pomaga, a tym samym zachęca do interakcji, dzielenia się, lubienia, DZIAŁANIA.

Poza tym optymalizacja strony to nie tylko praca z tekstem na stronie (tzw On-Site – ang. na stronie). Do pełnego i skutecznego przeprowadzenia działań pozycjonujących potrzebna jest jeszcze optymalizacja Off-Site (ang. poza stroną), 0 otórych więcej dowiesz się tutaj.

 

Dlaczego WordPress jest dobrym wyborem na CMS

 

WordPress to jeden z najpopularniejszych systemów zarządzania treścią (CMS, ang. content management system) na świecie. Jak chwali się oficjalna strona systemu: „31% sieci działa na WordPressie – od blogów hobbystycznych po największe portale informacyjne.”. I pewnie z blogów najlepiej WordPressa znacie, ale nie znaczy to, że służy on tylko do tego – wręcz przeciwnie!

 

CMS uniwersalny

Pokusimy się o ryzykowne stwierdzenie, że na WordPressie można zrobić wszystko, czego jesteśmy doskonałym przykładem. Zdecydowaną większość naszych projektów opieramy o ten właśnie system zarządzania treścią – jego cechy mocno usprawniają pracę, pozostawiając praktycznie nieograniczoną swobodę łatwego dostosowania każdego elementu do zadanych wymagań. Nie ważne, czy klient życzy sobie prostego bloga, stronę firmową, portal informacyjny czy bardziej zaawansowaną aplikację – jesteśmy w stanie dostosować WordPressa w taki sposób, by mógł się stać każdą z wyżej wymienionych witryn.
Mimo, że WordPress nie jest dedykowany handlowi, może stać się również platformą e-commerce, dzięki bardzo popularnemu i wspieranemu od dawna dodatkowi WooCommerce. Istnieje wiele różnych rozwiązań pozwalających na stworzenie własnego sklepu internetowego, jednak ich architektura jest często na tyle zamknięta, że dostosowanie systemu pod nasze wymagania to niemałe wyzwanie. Z WordPressem jest inaczej – stawiając na nim sklep za pomocą wtyczki WooCommerce, otrzymujemy dedykowane rozwiązanie sklepowe w połączeniu z otwartą, łatwą w modyfikacji platformą.

 

Pluginy, dodatki, wtyczki, motywy…

Tym, co wyróżnia WordPressa na tle konkurencji jest olbrzymia baza wtyczek i motywów, które często pozwalają na stworzenie doskonale funkcjonalnej i pięknej strony bez jakiejkolwiek znajomości kodowania.
Wtyczki to pojedyczne dodatki, które pozwalają na dodanie nowych funkcjonalności do naszego serwisu. Może być to kalendarz, slajder, galeria, odtwarzacz video… Praktycznie każda wymyślona funkcjonalność posiada mniej lub bardziej zaawansowaną i spełniającą wymagania projektu wtyczkę dla systemu WordPress. Pluginy nie tylko znacząco przyspieszają pracę (o wiele łatwiej jest dostosować wygląd galerii czy slidera, niż pisać je od nowa), ale również często ratują z opresji nieumiejętności, ponieważ dzięki nim użytkownik może na swojej stronie zawrzeć elementy, których nie potrafiłby zakodować samemu. Wtyczki umożliwiają czasem „wyklikanie” całych stron, bez napisania choćby linii kodu. Dodajmy do tego że zdecydowana większość wtyczek jest darmowa lub posiada swoje darmowe odpowiedniki i otrzymujemy receptę na sukces.
Motywy natomiast są trochę inną bajką. Nieco upraszczając, można zakwalifikować je jako integralny zbiór wtyczek oraz reguł i elementów określających cały wygląd i funkcjonowanie witryny. Motyw to w praktyce często cała strona zamknięta w prostej do spersonalizowania paczce. Instalując motyw, użytkownik dostaje łatwy dostęp do wszystkich zawartych w nim funkcjonalności i może, również bez umiejętności kodowania, dostosować jedynie zawartość tekstową by przy naprawdę niewielkim nakładzie czasowym skończyć z estetyczną i nowoczesną stroną. Tak samo jak pluginy, znajdziemy zarówno płatne jak i darmowe motywy, jednak w tym przypadku naprawdę warto zainwestować w sprawdzony i porządny produkt, który pozwoli w łatwy sposób zmienić predefiniowane ustawienia i umożliwi rozbudowę.

 

„Wesprzyj się”

WordPress jest systemem w pełni darmowym, co w połączeniu z jego popularnością sprawia, że oferowane dla użytkowników CMSa wsparcie jest niewyobrażalnie rozległe. Tu ponownie pokusimy się o daleko idący domysł, ale z naszego doświadczenia wynika, że nie ma takiego problemu związanego z WordPressem, którego ktoś już kiedyś nie miał i który nie zostałby rozwiązany. Samo oficjalne, anglojęzyczne forum WordPress posiada miliony wątków, wiadomości i odpowiedzi, a istnieje jeszcze wiele innych miejsc w sieci w których możemy poszukiwać odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Często wystarczy wpisać pytanie w pole wyszukiwarki Google, by w wynikach dostać całą listę rozwiązań problemu.
Do tego dochodzą częste aktualizacje samego systemu, który cały czas jest rozbudowywany i uzupełniany o nowe funkcjonalności „out of the box”. Nie możemy nie wspomnieć o bezpieczeństwie, które się z tym wiąże – bo o ile każdy system da się złamać, WordPress należy do jednych z najbezpieczniejszych, o co dbają nie tylko twórcy CMSa, ale również sami użytkownicy, produkujący coraz to nowsze i bardziej zaawansowane wtyczki dla zapewnienia bezpieczeństwa.

 

Samoobsługa

Do tej pory w naszym artykule bardzo często padają słowa „łatwo”, „szybko” itp. Podtrzymujemy nasze zdanie, że WordPress jest systemem przyjaznym w obsłudze dla użytkownika i pozwalającym na łatwe wprowadzanie modyfikacji. Tak jak już zostało wspomniane, przy wykorzystaniu odpowiednich motywów i wtyczek, użytkownik niejednokrotnie nie musi posiadać żadnej wiedzy z zakresu kodowania. Interfejs administracyjny jest spójny, przejrzysty i bardzo prosty w nawigacji – wypracowywany latami, znajduje się obecnie w miejscu, w którym potrafiła będzie z niego korzystać nawet osoba w ogóle nieobeznana w tajnikach tworzenia czy nawet uzupełniania stron internetowych treścią.
Nie twierdzimy jednak, że zupełny laik poradzi sobie bez problemów ze stworzeniem skomplikowanej, dostosowanej pod konkretne wymagania platformy internetowej. Gotowe rozwiązania mają to do siebie, że bardzo łatwo ich użyć w formie niezmienionej, jednak modyfikacje (wykraczające poza zmianę podstawowych opcji określonych przez twórcę dodatku/motywu) wymagają już najczęściej wiedzy programistycznej, często zaawansowanej.

 

SEO Friendly, ale…

„Wordpress jest systemem przyjaznym dla SEO” – takie stwierdzenie można często wyczytać w Internecie. Po części jest ono prawdziwe, ponieważ sam CMS i jego otwartość pozwalają na łatwe wprowadzanie zmian istotnych z punktu widzenia pozycjonowania. Od możliwości ustawienia tytułu witryny, przez konfigurację linków aż do blokowania robotów – to wszystko WordPress posiada.
Nieczęsto jednak system występuje jako „goły” produkt – w zdecydowanej większości wypadków obwarowany jest armią pluginów, które niestety mogą zmniejszać atrakcyjność naszej witryny w oczach wyszukiwarek, dlatego zawsze polecamy badać konstrukcję dodatków i sprawdzać jaki mogą mieć wpływ na nasze wyniki w Google. Błędy spowodowane przez pluginy mogą być prozaiczne, w rodzaju zbyt dużej ilości użytych nagłówków H1. Czasami jednak dodatki mogą być skonstruowane w taki sposób, że powodują na naszej stronie duplikaty contentu czy ukrywają treści lub jeszcze coś innego – takie przypadki nierzadko trudno wykryć, więc należy być uważnym.

 

Integracje lepsze niż w korpo

W dobie Internetu korzystamy z wielu różnych, wyspecjalizowanych narzędzi. Wybraliśmy sobie kilka serwisów i korzystamy z nich z wielu powodów – albo nam się zwyczajnie podobają pod względem wizualnym, albo są proste w obsłudze, albo mają zaawansowane funkcjonalności… W każdym razie, na pewno każdy z was posiada takie serwisy, choćby były to Facebook, Twitter czy Instagram. Czasami chcemy jakoś zintegrować zewnętrzne serwisy z naszą stroną internetową i również w tym przypadku WordPress bryluje – oczywiście z pomocą niezawodnych i wszechobecnych wtyczek.
Praktycznie każdy bardziej rozpoznawalny serwis można w większym lub mniejszym stopniu zintegrować z systemem zarządzania treścią WordPress. Od wyświetlania feedów, przez płatności, po zbieranie adresów e-mail do newsletterów, możliwości jest naprawdę sporo. Jest to obopólna korzyść – zarówno WordPress na tym korzysta, oferując użytkownikom dostęp do dużej ilości usług zewnętrznych, jak i korzystają usługodawcy, ponieważ ich użytkownicy nie muszą szukać innych usług, które poszukiwane przez nich integracje posiadają.

 

Podsumowanie

Mamy nadzieję, że powyższy artykuł nieco rozjaśnił nurtujące was kwestie i pozwolił odpowiedzieć na pytanie: dlaczego WordPress jest dobrym wyborem na CMS? Możliwości budowy i rozbudowy strony, wtyczki, motywy, integracje, rozwiązania sklepowe – wszystko to znajdziecie w tym całkowicie darmowym systemie zarządzania treścią. Wszystko to świetnie ze sobą współgra, jest przyjemne w użytkowaniu i łatwe w obsłudze.
Polecają go miliony użytkowników na całym świecie, a przede wszystkim WordPressa polecamy my jako firma 1CONNECT. 😉

 

Ile kosztuje strona internetowa?

 

Gdy z pytaniem o cenę samochodu udajemy się do salonu  w odpowiedzi słyszymy „To zależy”  i ląduje przed nami folder zawierający najróżniejsze modele aut i standardy w obrębie modeli.

Dokładnie tak samo wygląda to w przypadku stron internetowych. Wszystko zależy od tego, czego potrzebujemy:

 

  • Jakie funkcje powinna spełniać strona?
  • Do kogo jest adresowana?
  • Na ile ma być unikalna?
  • Jaki jest twój wkład własny?
  • Jakie dodatkowe usługi z nią związane chciałbyś zakupić?

 

Jednym słowem nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o cenę strony, ale możemy pokazać, co ma na nią wpływ i jakie decyzje powinieneś podjąć zanim zaczniesz szukać wykonawcy strony.

 

Na cenę strony składają się uogólniając następujące koszty:

 

  • praca grafika
  • paca programisty
  • praca account managera
  • praca twórcy treści

 

Oraz ewentualne koszty dodatkowe:

  • optymalizacja strony
  • RWD
  • WCAG
  • Zabezpieczenia
  • Zabezpieczenie w przypadku obciążenie strony
  • hosting

 

Zacznijmy od początku.

Zanim rozpoczną się prace nad stroną spotkasz się z account managerem. Za jego pośrednictwem wszystkie życzenia dotyczące wyglądu i działania strony oraz informacje, które mają się na niej pojawić trafią do grafika i informatyka.

Praca account managera jest niezwykle ważna. Polega właśnie na ustaleniu, jakie dokładnie są oczekiwania wobec strony. To co zostanie uzgodnione będzie miało wpływa na cenę końcową.

Ten istotny etap to praca koncepcyjna. Ważne, abyś przemyślał wszystkie aspekty dotyczących przyszłej strony i sposobu jej funkcjonowania. Zmiany nanoszone już podczas trwania prac, mogą się okazać kosztowne. Warto zatem przemyśleć wszystko dogłębnie. Pomoże w tym właśnie account. Wspólnie stworzycie koncepcję i odpowiecie na następujące pytania mające wpływ między innymi na cenę.:

  • Czy strona powstaje zupełnie od zera, czy też ma być odświeżeniem lub przebudowaniem już istniejącej. Jeśli w grę wchodzi druga opcja, jak zmieni się struktura strony.
  • Zastanowicie się wspólnie, jakie podstrony powinna zwierać – jak rozłożyć treści. Masz już na to pomysł, czy chcesz by zajął się tym wykonawca?
  • Jakiego rodzaju strony potrzebujesz, tzn. jakie ma pełnić zadania. Jest stroną informacyjną, sprzedażowa, a może to sklep, blog lub system rezerwacji? Każda z tych opcji oznacza inne funkcjonalności, które należy odpowiednio zoptymalizować.

 

Kolejnym punktem jest wstępna rozmowa o efekcie wizualnym, czyli projekcie graficznym.  Zanim do pracy weźmie się grafik ustalić należy:

  • Czy chcesz by nowa strona była unikalna, stworzona od podstaw przez grafika, czy może chciałbyś zaoszczędzić wybierając gotowy szablon. Wówczas grafik zajmie się dostosowaniem go do twoich potrzeb. Ta opcja nieco ogranicza możliwości kształtowania treści na stronie.
  • Czy posiadasz już CI, czyli tzw. Księgę znaku i inne materiały, z których grafik może zaczerpać ogólny styl marki, czy może chcesz by wykonawca zajął się tym od zera?
  • Ile podstron będzie miała twoja strona i jak wiele z nich będzie unikalnych. Czy będą wśród nich takie, na których powielony zostanie schemat, a zmienią się tylko treści?
  • Czy posiadasz zdjęcia, które chciałbyś wykorzystać na stronie, czy może ich zakupem ma się zająć wykonawca strony? Ile miałoby ich być?
  • Czy na stronie maja się znaleźć rysunki / ikony / infografiki? Czy należy je przygotować?
  • Czy chcesz by na stronie odtwarzane były filmy? Jeśli tak, czy posiadasz konto na youtube lub Vimeo?
  • Czy na stronie maja być zamieszczone linki do mediów społecznościowych? W jakiej formie?
  • Czy na stronę należy przygotować animacje?

 

Efektem współpracy z account managerem będzie makieta strony, a następnie projekt graficzny. Na jego podstawie pracę rozpoczyna programista. Koszty tworzenia strony na tym etapie zależą od podobnych czynników jak koszt pracy grafika. Tutaj również brana jest pod uwagę przede wszystkim unikalność strony, jej funkcje i elementy, które maja się na niej znaleźć.

  • Ile stron musi stworzyć programista. Ile spośród nich, to strony unikalne, a ile powtarzalne?
  • Czy na stronie znajdą się animacje, które trzeba zaprogramować?
  • Czy potrzebne będą specjalne funkcje np. formularz zgłoszenia, terminarz i system rezerwacji, płatności przez stronę itp.?
  • Jeśli masz zamiar w przyszłości uzupełniać treści na stronie, jak rozbudowany ma być CMS, czyli system zarządzania treścią? Czy powinien zawierać niestandardowe elementy, jak np. możliwość wprowadzanie artykułów, dodawania produktów, rozbudowy galerii itd.

 

Koszty strony mogą obejmować również koszt przygotowania treści. Jeśli nie jesteś w stanie dostarczyć treści docelowych, dopasowanych do sposobu działania strony, wykonawca może pomóc również na tym etapie. Wspólnie z copywriterem wykonawy przygotować można opisy, artykuły, hasła.

Na cenę będzie miała wpływ również ilość wprowadzanych treści. Jeśli jest ich dużo – np. są to opisy do artykułów w sklepie, dobrze jest przygotować je w serialzowanej formie, np. w Excelu, tak by możliwe było wprowadzenie ich na stronę przez programistę automatycznie, a nie ręcznie

 

Prace nad stroną w wielu przypadkach kończą się właśnie na tym etapie.

Należy jednak pamiętać, że aby strona działała bez zarzutu i była przygotowana na zagrożenia należy w nią włożyć jeszcze sporo pracy. (Na czym polega utrzymanie strony?)

Jeśli takie jest twoje życzenie wykonawca może zająć się również następującymi kwestiami:

 

SEO:

SEO to inaczej optymalizacja strony www pod kątem wyszukiwarek internetowych. Dzięki niej poprawia się widoczność witryny w rezultatach wyszukiwania, czyli tzw. pozycjonowanie strony.  Im wyższa jest pozycja witryny w wynikach wyszukiwania, tym więcej internautów dociera do zawartych tam treści, a to z kolei zwiększa szansę na zainteresowanie nowych użytkowników, którzy mogą stać się klientami firmy lub marki. SEO jest częścią marketingu internetowego i dotyczy strategii w ramach content marketingu i social media marketingu.

 

RWD

To tzw. responsywność (rozwinięcie skrótu to angielskie: responsive web design), a oznacza takie projektowanie i programowanie strony, które umożliwia jej właściwe wyświetlanie na urządzeniach o różnych rozdzielczościach. Przygotowanie strony responsywnej wiąże się z koniecznością przeprowadzenia testów na wielu urządzeniach i przeglądarkach, a to z kolei podnosi koszt prac, ale zdecydowanie się opłaca. Coraz więcej osób korzysta dziś z Internetu za pośrednictwem tabletów i smartfonów. Ważne jest by treści na stronie były równie atrakcyjne, a przede wszystkim czytelne na dużym, jak i na małym ekranie. Dodatkowo, przygotowana w te sposób strona, dużo lepiej pozycjonowana jest w wyszukiwarkach. Można śmiało powiedzieć, że strony responsywne stały się standardem.

 

WCAG

Coraz częściej zdarza się, że strony przygotowywane są z uwzględnieniem zasad WCAG, czyli Web Content Accessibility Guideline. Jest to zbiór dokumentów opublikowany przez WAI (Web Accessibility Initiative), który zawiera zalecenia dotyczące tworzenia dostępnych serwisów internetowych. Dzieje się tak w przypadku stron, której użytkownicy mogą być osobami niepełnosprawnymi, ze względów wizerunkowych lub w związku z określonymi wymogami, jak ma to miejsce w przypadku stron, których powstanie dotowane jest prze Unię Europejską lub stron państwowych.

 

Bezpieczeństwo

Jeśli twoja strona ze względu na swój charakter, funkcję, którą pełni wymaga specjalnych zabezpieczeń  powinieneś pomyśleć o dodatkowej usłudze. Podstawowe zabezpieczenia powinna posiadać, każda strona. Witryny korporacyjne, rządowe, bankowe, sklepy mają wyższe standardy bezpieczeństwa, bo poczynione na nich szkody mogą być dużo wyższe.

 

Obciążenie strony.

Podczas kalkulacji kosztów należy również wziąć pod uwagę obciążenie, jakiemu będzie podlegała strona, tzn., jak wielu użytkowników będzie z niej jednocześnie korzystało. Również w tym przypadku wykonawca zaproponować może specjalne rozwiązania optymalizujące ją pod tym kątem.

 

Standardowa strona to taka, na której znajduje się jednocześni do 100 osób na godzinę.  Jeśli bywa ich więcej lub dochodzi do czasowych wzrostów odwiedzających np. podczas  kampanii marketingowej o dużych zasięgach (po nadaniu reklamy w telewizji, albo wpisie w mediach społecznościowych), wówczas należy rozważyć opcję takiej optymalizacji.

 

Hosting

Utrzymaniem strony internetowej określamy czynności, dzięki którym  strona działa prawidłowo w  globalnej sieci –  jest szybka, bezpieczna i przyjazna zarówno dla użytkowników wyszukiwarek, jak i dla samego webmastera. Połączenie zlecenia stworzenia witryny z usługą hostingu i wsparciem technicznym,  jest często najkorzystniejsze zarówno z praktycznego, jak i finansowego punktu widzenia.

  

Koszty przykładowych stron

 

Landing page – strona nie posiadająca podstron.

Składa się z jednego, scrollowanego widoku. Wykorzystanie takich projektów jest bardzo dobrym rozwiązaniem przy stronach wizytówkowych, w których chcesz poinformować o istnieniu swojej firmy, podać kontakt itp. Zazwyczaj występują tutaj stałe elementy jak slider/zdjęcie główne, prezentacja firmy/produktu, galerie zdjęć bądź ciekawostki, formularz kontaktowy. W zależności od wytycznych dotyczących designu, tworzenie takiego projektu zajmuje od 1-3 dni pracy grafika. Po akceptacji projektu przychodzi czas na kodowanie, które przy standardowych landing pagach zajmuje około 2 dni.

Wstępnie koszt takiej strony to 2500 zł.

 

Strona na szablonie – W Word Press dostępnych jest mnóstwo gotowych szablonów strony, które mogą wydawać się świetnym rozwiązaniem. Jak w każdym przypadku są wady i zalety takiego podejścia. Szablony są dla firm/osób, które mają ułożoną i gotową treść strony i mogą wybierać wśród setek dostępnych przykładów. Jest  to ważne ponieważ na takich szablonach nie ma możliwości swobodnej edycji układu, designu. Szablon służy jedynie do uzupełnienia go treścią, a nie indywidualnej edycji. Co można zmienić w takim projekcie? Można usuwać niepotrzebne elementy (podstrony, sekcje), zmienić grafiki. Kolokwialnie mówiąc, można odejmować elementy ze strony, a nie je dodawać. Warto mieć świadomość, że takie strony są „stawiane” statycznie i nie są wymagane częste aktualizacje treści. Poza wykupieniem szablonu trzeba liczyć się również z kosztem wdrożenia takiej strony (domena, hosting, praca programisty).

Wstępne koszty takiej strony:

Szablon od 300 zł do 900 zł

Wdrożenie strony – 1000 – 1500 zł.

 

Prosta witryna nie stworzona na szablonie z trzema bliźniaczymi podstronami, galerią, linkami do mediów społecznościowych, jednym miejscem odtwarzania filmu, treściami tworzonymi wspólnie z wykonawcą strony. Przy tego typu stronach najdłużej trwa etap tworzenia designu. W tym przypadku dogrania wymagają wszystkie funkcjonalności i rozwiązań,= typowe dla konkretnej strony, prezentacje firmy lub produktów, usług i portfolia firmy.

Orientacyjny koszt:

6 000 – 9 000 zł

 

Indywidualna strona dla firmy.

Dla potrzeb opisu przyjmijmy rozbudowaną stronę główną oraz dodatkowo 7 indywidualnych podstron. Oczywiście w zależności od zakresu usług, jakie świadczy przedsiębiorca oraz treści, jakie chce umieścić na stronie, wiąże się to z różnymi rozwiązaniami. Mogą być to różnego rodzaju moduły rezerwacyjne, wyszukiwarki, bazy danych, przeliczniki ofert. Tworzone są na indywidualne zapotrzebowanie. Wymaga to przemyślania i analizy ekspertów takich jak programiści, testerzy, graficy. Takie działania mają na celu stworzenie spójnego projektu, który będzie przyjazny dla użytkowników strony, przejrzysty oraz atrakcyjny wizerunkowo.

Trudno tu mówić o cenie. Koszt takiej strony może się wahać w granicach od 8 000 do 10 000 zł.

 

Strona dedykowana i rozbudowana o nowe rozwiązania technologiczne.

Integrację z innymi systemami poprzez API, stworzenie i opracowanie algorytmów, pisanie indywidualnego back-end’u strony – to główne koszty tego typu witryn. Ich szacowanie jest bardzo trudne, ponieważ każde rozwiązanie, czy pomysł trzeba gruntownie przemyśleć i oszacować estymacje czasowe. W takich przypadkach przeprowadzamy z klientem wcześniejsze rozmowy, by szczegółowo poznać jego wymagania, zanim zdecydujemy się na podanie kosztów stworzenia witryny. Zazwyczaj są to koszty na poziomie kilkunastu tysięcy złotych.

 

Dlaczego ceny stron u różnych wykonawców tak bardzo się różnią?

Jak sam się przekonałeś, czytając powyższy artykuł odpowiedź na pytanie o cenę strony nie może być jednoznaczna i tak, jak ma to miejsce przy każdych zakupach, musisz być świadom tego, że cena ma wpływ na jakość usług. W przypadku tworzenia stron cena przekłada się bezpośrednio na czas pracy grafika, programisty i pozostałych członków zespołu, a im mniej czasu poświęconego na pracę tym gorsza jakość. To prosta zależność, o której warto pamiętać decydując się na współprace z wykonawcą strony.

Więcej na temat tego, na co powinieneś zwróci uwagę szukając wykonawcy znajdziesz tutaj.

 

« First ‹ Previous 1 2 3 4 Next › Last »
Dlaczego strona jest ważna dla biznesu?

 

Może zaczniemy od banalnych rzeczy, o których każdy wie, słyszał, ale czy na pewno rozumie? Dlaczego strona internetowa jest w dzisiejszych czasach tak ważna i czy nasz biznes również powinien ją mieć? A jeżeli ma, to dlaczego powinien cyklicznie dokonywać jej uaktualnienia.

 

 

Masz 12 sekund na stworzenie pierwszego wrażenia. Niewiele prawda? Jeżeli w czasie 3 sekund strona się nie załaduje to ponad 40% użytkowników, po prostu ją opuści i niestety nie będziesz miał okazji do zaprezentowania zamieszczonych na niej treści. Pozostała część użytkowników resztę czasu poświęci na pobieżną ocenę strony. Jeżeli ich zainteresuje, dopiero wtedy przewiną dalej.

Żyjemy w czasach informacji, terabajtów danych, którymi jesteśmy atakowani na każdym kroku. Mechanizmem obronnym naszego mózgu jest przesiewanie tych bodźców i selekcjonowanie perełek, które wzbudzą nasze zainteresowanie. Jesteśmy przyzwyczajeni, że w Internecie mamy wszystko na wyciągnięcie ręki i na nic nie musimy czekać.

 

Czy słuszne jest zdanie: Jeśli nie ma Cię w Internecie, to nie istniejesz?

Odpowiedź nie będzie satysfakcjonująca, ponieważ …. to zależy – od branży, rynku, na którym działamy czy wielkości przedsiębiorstwa. Samodzielnemu grafikowi może wystarczyć portfolio na specjalistycznych portalach, ale gdy otwierasz restaurację, brak strony, może poważnie zaszkodzić marce i wizerunkowi.

 

Pierwszym krokiem definiującym uzasadnienie posiadania strony internetowej jest odpowiedź na pytanie: Do czego jest nam potrzebna? Jakie funkcje ma spełniać?

  • wizytówka
  • sprzedaż
  • wiarygodność
  • prezentacja oferty

 

Każdy z tych obszarów będzie wymagał innego design i prezentacji danych. O tym szerzej w kolejnym wpisie.

 

Podamy kilka przykładów:

Lokalna restauracja nie posiada strony internetowej – w ten sposób ogranicza kontakt z klientem oraz możliwe zwiększenie ruchu. Konsumenci chcą w łatwy sposób dotrzeć do danych, takich jak numer telefonu, lokalizacja, menu, a także np. zdjęcia oferowanych dań. Chętnie przeczytają również rekomendacje i komentarze dotyczące jakości, dań czy obsługi. Restauracja z pewnością powinna posiadać stronę internetową.

Fryzjerka na osiedlu również nie posiada strony. Jej grupą docelową są wyłącznie osoby przychodzące “z ulicy”. Nie ma możliwości wcześniejszego rezerwowania terminów, ma bardzo podstawowy zakres usług. W tym wypadku posiadanie strony www wydaje się zbędnym wydatkiem, ponieważ bazuje na stałej grupie klientów, rekomendacje są przekazywane drogą marketingu szeptanego i do czasu, aż nie będzie chciała zwiększyć zasięgu swojej pracy, środki warto lokować w innym kierunku.

 

Jaka powinna być strona internetowa?

Ciekawa

  • Pamiętaj, że mamy bardzo mało czasu na przyciągnięcie potencjalnego klienta i wzbudzenie jego zainteresowania. Na dobry wygląd strony składa się:
  • Logo – dobrze dobrane fonty np. branża finansowa nie powinna wstawić zabawnych i lekkich czcionek,
  • Grafiki – dobrej jakości, dopasowane tematycznie do branży,
  • Kolorystyka – nie powinno się używać się więcej niż 3 kolorów na stronie. Powinny również być dostosowane do branży i budzić pozytywne skojarzenia, zaufanie (np. branża ubezpieczeń – odcienie niebieskiego),
  • Układ funkcjonalny, o którym więcej poniżej.

 

Funkcjonalna

Użytkownicy Internetu są przyzwyczajeni do pewnych schematów działania stron, czy aplikacji webowych. Logo przekierowuje do strony głównej, najważniejsze elementy znajdują się w górnym lewym rogu, przyciski powodują jakąś reakcję, najważniejsze informacje wyróżnione itd. Tworząc stronę internetową, konieczne jest postawienie się w roli użytkownika i sprawdzenie, czy nasz projekt nie jest zbyt rozbudowany bądź nieintuicyjny. Jeżeli ktoś nie znajdzie szybko informacji, po prostu opuści stronę i poszuka ich u konkurencji.

 

Tematyczna

Dbając o eksperckie i konkretne treści budzimy w użytkownikach zaufanie. Nikt nie lubi, tracić czasu, który poświęca na zapoznanie się z tematem, aby na końcu przeczytać, że np. ta usługa nie jest aktualnie realizowana albo co gorsze klient dowiaduje się tego dopiero w trakcie bezpośredniego kontaktu. Ludzie szukają odpowiedzi na pytania i jeżeli jesteśmy w stanie im ich dostarczyć, zróbmy to. W podświadomości użytkowników buduje to informację o dużej wartości tej strony, co może później przełożyć się na zakup czy zamówienie. Dodatkowo treści wpływają na pozycjonowanie i Google chętniej indeksuje strony, które są wartościowe dla użytkowników.

 

„Na czasie”

Jak wszędzie trendy ulegają zmianom. Dotyczy to również Internetu i designu. Warto być na bieżąco z aktualnie obowiązującymi tendencjami, ponieważ świadczy to o naszym zaangażowaniu. Strony takie są lepiej oceniane przez użytkowników. Oczywiście nie chodzi tu o comiesięczny refresh strony, tylko zachowanie podstawowych wytycznych dotyczących trendów. Aktualnie dąży się do minimalizmu, prostych i czytelnych widoków. Dużych, dobrych jakościowo grafik. Spłaszczane są widoki przycisków, odchodzi się od znacznego cieniowania elementów. Postaw na konkretną treść oraz jasny przekaz 😉

 

Podsumowując

Niezaprzeczalnie strony internetowe są ważne dla większości firm. Dzięki odpowiednio przygotowanej stronie budujemy swój wizerunek w sieci, kreujemy go i pomagamy użytkownikom nas poznać. Ułatwia zbudowania społeczności wokół naszej marki. Posiadając stronę internetową, przestajemy być anonimowi i wzbudzamy większe zaufanie wśród konsumentów. Oswajamy i przekonujemy ludzi do naszej marki. Ułatwiamy im znajdowanie interesujących ich informacji i kontaktowanie się z nami. Dzięki stronie internetowej możemy rozwijać swoje działania biznesowe i zwiększać zasięg. Jeżeli masz jakieś wątpliwości dotyczące swojej strony, ale czujesz, że to czas najwyższy zaistnieć w Internecie, możesz na nas liczyć :).

Do czego potrzebna nam wirtualna rzeczywistość? Przykłady i prognozy – cz.1

Rozwój rzeczywistości wirtualnej i rozszerzonej oraz sposobów jej wykorzystania przyspiesza lawinowo. Do niedawna praktyczne zastosowania rozwiązań opartych na VR i AR były rozwiązaniami konsumenckimi. Gry i transmisje video to dla większości z nas pierwsze skojarzenia z rzeczywistością wirtualną. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że dalszy rozwój technologii Virtual Reality będzie wynikał przede wszystkim z rosnącej ilości zastosowań biznesowych.

 

Jakiego wykorzystania VR/AR można spodziewać się w najbliższych latach i jak to wygląda już dziś?

Teoretycznie możliwości nowych technologii, rozwijanych o coraz nowsze rozwiązania dotyczące np. mapowania przestrzeni, dają nam wrażenie nieograniczoności zastosowań. W praktyce rządzi pragmatyzm, zwłaszcza w biznesie, który poszukuje rozwiązań konkretnych problemów.

 

Branże, które dziś wykorzystują je najodważniej to:

– szkolenia i edukacja
– sprzedaż i marketing
– turystyka i promocja lokali gastronomicznych/rozrywkowych
– wynajem, promocja i handel nieruchomościami,
– architektura oraz projektowanie wnętrz /ogrodów,
– medycyna
– wojskowość

 

Oprócz wymienionych wyżej obszarów biznesu, które z pewności szybko rozwijać będą zastosowania technologii wirtualnych, obserwować będziemy w najbliższych latach popularyzację AR w specjalistycznych zastosowaniach, takich jak na przykład:

–  praca w terenie,
–  logistyka i obsługa magazynów
– obsługa magazynów,
– serwis,
– projektowanie przemysłowe

Przedstawiamy poniżej informacje o kilkunastu rozwiązaniach z dziedzin, które już dziś dobitnie wskazują kierunek, w którym podąży rozwój technologii, a wraz z nim całego biznesu:

 

Edukacja i Szkolenia

Wirtualna rzeczywistość wydaje się wręcz naturalnym rozwiązaniem na potrzeby prowadzenia szkoleń i edukacji w tym e-learningu. Również rzeczywistość rozszerzona może zostać wykorzystana na wiele sposobów – jako multimedialne podręczniki, czy zabawa i symulacja z wykorzystaniem krótkich filmów. Przykłady podobnych zastosowań mamy już w edukacji szkolnej i przedszkolnej, a kilka rozwiązań w technologii AR obejrzeć można na poniższych filmach:

https://www.youtube.com/watch?v=ioLdq2PelOM

https://www.youtube.com/watch?time_continue=74&v=iHN4c7FYXYs

 

Technologie AR i VR zmieniają konwencjonalne podejście do warsztatów. Szkolenia wykorzystujące rozwiązania rzeczywistości rozszerzonej i wirtualnej to oszczędność czasu i redukcja kosztów. Nie potrzebny jest instruktor – wystarczą same gogle.

Wśród kursów dla firm z rozszerzeniem AR i VR ważne miejsce zajmują:

– szkolenia z zakresu technologii montażowych (np. budowy samolotów, czy sond kosmicznych)

– szkolenia na potrzeby dużych korporacji (np. serwisowe, z zakresu asortymentu produktów oraz ich prezentacji).

– szkolenia dla pilotów samolotów, kierowców

– szkolenia dla służb ratunkowych i wojska  polegające na  ćwiczeniu zachowania w ekstremalnych sytuacjach, gdzie zastosowanie wirtualnej rzeczywistości pozwala przede wszystkim zmniejszyć koszty i zwiększyć dostępność do szkoleń.

 

Świetnym przykładem szkolenia jest wirtualna spawarka Lincoln Electric.

Jest to zestaw składający się z przyłbicy (gogle VR) i fizycznych narzędzi przypominających swoją formą prawdziwą spawarkę. Uczestnicy szkolenia określają wrażenia fizyczne podczas symulacji, jako niemal identyczne, z tymi, które odczuwają przy pracy na prawdziwej spawarce: pozycja ciała, kąt i pozycję uchwytu, prędkość pracy. Jak wykazały badania, ten rodzaj szkolenia ma  wpływ na pamięć mięśniową i wzorce motoryczne. Kursanci biorący udział w tym treningu uzyskują lepsze wyniki jednocześnie skracając czas procesu certyfikacji.

https://www.youtube.com/watch?v=O2AFd8znwuE

 

Kolejny przykład to treningi bezpiecznej jazdy, które organizuje dla kierowców swoich ciężarówek firma UPS. Uczestnicy szkolenia uczą się identyfikować zagrożenia, reagować na bodźce wizualne i dźwiękowe i informować o tym, co wzbudza ich zaniepokojenie. Taki trening zastępuje  szkolenie w dotychczasowej formule, które oparte było na urządzeniach z ekranem dotykowym.

https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=fypGVcmWpnU

 

Turystyka i Hotelarstwo

Nie trudno sobie wyobrazić, jak duży wpływ na promocję podróży i turystyki mogą mieć nowe technologie. Zamiast papierowych katalogów i opowieści pośredników lub relacji znajomych dysonować będziemy możliwością doświadczenia miejsc na własnej skórze. To już się dzieje.

 

Firma Mariott pokazuje w ten sposób jakie przeżycia, które towarzyszą znanym podróżnikom.

https://www.youtube.com/watch?v=fT2p4EBXYSg

 

A w taki sposób sieć hotelowa zachęca nowożeńców do podróży poślubnych:

https://www.youtube.com/watch?v=i6yMqXLnpN4

 

Dzięki podobnym rozwiązaniom nie tylko złapiemy bakcyla podróży, ale również na własne oczy przekonamy się jak wygląda hotel, w którym mamy zamiar się zatrzymać.

I tu znów pionierem jest Mariott, który zbudował dla swoich klientów „teleporter”:

http://framestorevr.com/marriott

 

Inne rozwiązania, to np. Gogle AVD dla narciarzy i snowboardzistów, które przekazują informacje prowadzące na trasie, także podczas mgły. To rozwiązanie zastosować można na bardzo wiele sposobów do promocji turystyki i sportu.

Przykładem jest nawigacja wzbogacona o informacje z otoczenia, dla pieszych i kierowców na ulicach i w budynkach.

https://www.youtube.com/watch?v=LK1eXVGz8sg

Nowe rozwiązania zmienią prawdopodobnie całkowicie podejście do obsługi klienta w turystyce i już wkrótce przestaną być postrzegane wyłącznie jako ciekawy gadżet.

 

Medycyna

Medycyna już dziś z powodzeniem korzysta z nowych technologii w chirurgii, diagnostyce, psychoterapii oraz leczeniu bólu i terapiach behawioralnych. Szacuje się, że  wartość globalnego rynku rozwiązań VR i AR w medycynie to  568,7 milionów dolarów (Grand View Research – 2017).

 

Rzutowanie obrazu 3D zawierającego informacje zbierane metodami nieinwazyjnymi, takimi jak np. USG,  bezpośrednio na ciało pacjenta ma realny wpływ na pracę chirurgów. W poniższym przykładzie widzimy projekcję wnętrza ciała pacjenta np. podczas zabiegu chirurgicznego, wirtualne „nakładanie“ obrazu żył na skórę

https://www.youtube.com/watch?v=kifj0ZP4Mos

 

Lekarze wizualizują za pomocą nowych technologii swoją pracę i wykorzystują powstałe prezentacje podczas szkoleń lub złożonych operacji.  Przy pomocy zestawu VR oglądać mogą trójwymiarowy obraz mózgu i precyzyjnie lokalizować guzy, poznawać strukturę i planować przebieg operacji. To także doskonałe narzędzie szkoleniowe.  Zanim młody chirurg przystąpi  do swojej pierwszej operacji, trenuje w wirtualnym świecie, oglądając przebieg zabiegu w goglach.

https://www.youtube.com/watch?v=AttXbcLUyR0

 

Wirtualna rzeczywistość umożliwia studentom również przeprowadzanie wirtualnej sekcji zwłok. Są na świecie uniwersytety, które zrezygnowały z dotychczasowych metod szkoleniowych w tym zakresie i oparły edukację właśnie o wirtualną rzeczywistość. Dzięki tej technologii z dowolnej perspektywy oglądać można wszystkie elementy organizmu, a jeśli jest taka konieczność, zajrzeć do ich wnętrza, aby dokładnie dowiedzieć się, jak funkcjonują.

 

VR jest doskonałym narzędziem do symulacji i wizualizacji dla tego  dobrze sprawdza się w  psychoterapii, leczeniu depresji, zespołu stresu pourazowego i w walce z  zaburzeniami lękowymi wszelkiego typu. W metodzie zwanej ekspozycją, pacjent poddawany jest działaniu bodźca, który wywołuje lęk, ale wszystko odbywa się  w kontrolowanych warunkach, które dają mu poczucie bezpieczeństwa. Dzięki specjalnie przygotowanym aplikacjom pacjent może w takich warunkach stawić czoła trudnym sytuacjom: lękowi przed otwartą przestrzenią, zamknięciem, lataniem, wysokością, wystąpieniami publicznymi, ciemnością. Jak dowodzą badania, terapie te są bardzo skuteczne. Pokazał to Samsung w jednej ze swoich kampanii (#BeFearless).

https://www.youtube.com/watch?v=kveC0QxOn7A

 

Jak się okazuje VR może być również ratunkiem dla osób zmagających się z bólem.  Zanurzając się w wirtualnym świecie pacjent nie skupia uwagi na bólu tylko na rzeczywistości, której może doświadczać dzięki goglom. Ten sposób odciągania uwagi od bodźców bólowych sprawdza się w walce z ostrym bólem towarzyszącym zabiegom, zmianie opatrunków czy rekonwalescencji po operacji. W Polsce trwają już badania nad wykorzystaniem gogli VR w leczeniu chronicznego bólu u przewlekle chorych pacjentów.

 

Nowe technologie są również niezwykle przydatne  w diagnostyce chorób neurologicznych i psychiatrycznych, rehabilitacji po udarach, w zaawansowanych badaniach nad mózgiem człowieka i w wielu innych obszarach medycyny.

c.d.n

Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość – ewolucja opowiadania historii

 

Czym jest wirtualna i rozszerzona rzeczywistość?
Jak wykorzystać nowe technologie i czy taka inwestycja się opłaci?
Czy przełoży się na realne zyski firm i zmianę naszych przyzwyczajeń?

 

Z czym się to je?

VR (Virtual Technologie) to technologia, która tworzy wirtualny świat i przenosi do niego użytkownika. Może być przedstawieniem istniejących miejsc lub światem wykreowanym w całości, od podstaw.

AR (Augumented Reality), czyli rzeczywistość rozszerzona, łączy natomiast świat wirtualny z realnym. „Nakłada” na prawdziwe otoczenie wirtualne obiekty i warstwy, poszerzając w ten sposób rzeczywistość.

Różnice między obiema technologiami doskonale ilustrują przykłady zastosowań, które jeszcze niedawno znaliśmy wyłącznie z filmów science – fiction. Jeśli macie kłopot z wyobrażeniem sobie sposobu, w jaki działa AR sięgnijcie pamięcią do „Raportu mniejszości”, w którym bohater posługuje się interaktywnym, zawieszonym w powietrzu komputerem lub do „Terminatora”, który skanuje ubrania przechodniów, odczytując ich rozmiary. VR w najczystszej postaci znajdziecie w „Matrix” braci Wachowskich – wykreowanym świecie, stworzonym sztucznie, choć sprawiającym wrażenie realnej rzeczywistości.

Obie technologie różni od siebie sprzęt.
VR wymaga użycia specjalnych gogli lub okularów które pozwalają użytkownikowi doznawać wrażeń związanych z konkretnymi sytuacjami. Jeszcze niedawno sprzęt ten był drogi i przez to niedostępny dla większości użytkowników. Dziś to wydatek rzędu od 50 do 500 zł.

W odróżnieniu od wirtualnej rzeczywistości, rzeczywistość rozszerzona jest dla użytkownika dużo bardziej dostępna. Nie wymaga użycia specjalnego sprzętu, tylko wykorzystuje przenośne urządzenia, które niemal wszyscy posiadamy – smartfony. Dzięki aplikacjom, które na nich instalujemy możemy oglądać trójwymiarowe reklamy lub informacje. Wystarczy, że skierujemy ekran aparatu swojego smartfona w miejsce wzbogacone elementami AR.

 

Krótkotrwała moda czy przyszłość?

Obie technologie dopiero się rozwijają, ale jest to rozwój bardzo dynamiczny. Tak jak w przypadku każdej innowacyjnej branży, ich pojawienie obudziło wielkie apetyty. Zazwyczaj przeceniamy możliwości nowych technologii w krótkiej perspektywie, nie doceniając roli, jaką odgrywa czas. VR nie sprostało oczekiwaniom w początkowej fazie rozwoju, strasząc kablami i wielkimi hełmami. Jeśli jednak pomyślimy o tej technologii jako o prototypie czegoś, co przechodzi właśnie swoją ewolucję i porównamy do komputerów, które w latach 50-tych miały wielkość szaf, a dziś mieszczą się nam w kieszeni, dostrzeżemy potencjał.

Co prawda zaawansowane urządzenia VR w domach to ciągle rzadkość, ale prawie każdy z nas posiada przecież smartfon. A ten, osadzony w tanich (wykonanych np. z kartonu i soczewek) goglach mobilnych, może przenieść swojego właściciela w świat wirtualnej rzeczywistości. Jesteśmy dziś technologicznie na tyle zaawansowani, by stworzyć rynek w oparciu o smartfony właśnie, a pokolenie Millenialsów i Zetów to wręcz wymarzeni odbiorcy tych technologii.

Wyniki sprzedaży już dostępnych gogli VR i całej otoczki związanej z technologiami wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości za kilka ubiegłych lat są potwierdzeniem potencjału drzemiącego w tym obszarze rynku. Gdyby dokonać porównania wyników sprzedaży urządzeń do VR z pierwszym rokiem sprzedaży iPhona lub HTC Dream, czyli pierwszego telefonu z Androidem okazuje się, że są na podobnym poziomie. Jeszcze lepiej wypada porównanie z wynikami sprzedaży konsol: Xbox 360 czy PS3 w pierwszym roku.

Zainteresowanie wirtualną i poszerzoną rzeczywistością wynika zapewne również z potrzeby zrobienia kolejnego technologicznego kroku, na który nie widać specjalnych nadziei, jeśli chodzi o inne branże. Samochody będą przejmowały za nas kolejne czynności podczas prowadzenia. Telefonom będzie przybywało mocy, rozdzielczości, a telewizorom kolorów i pikseli. Wszystko stało się przewidywalne, a to co przewidywalne nie budzi emocji, na które wciąż istnieje ogromne zapotrzebowanie.

 

Jak wykorzystać technologię VR i AR w biznesie?

Główną wspólną cechą obu technologii jest fakt, że wywołują w nas spektakularne wrażenia i działają bezpośrednio na emocje. To nowy, rewolucyjny sposób na pokazywanie i opowiadanie historii. Pytanie o wpływ jaki VR, AR i inne tego typu technologie będą miały na nasze życie wydaje się w tym kontekście retoryczne. Będzie ogromny, podobnie jak wielość zastosowań nowej technologii. Potrzebne są przykłady?

 

VR i AR świetnie sprawdzają się w marketingu i storytellingu, bo 360-stopniowe wideo, krótkie gry, interaktywne filmy to właśnie nowe sposoby opowiadania historii. Są doskonałym rozwiązaniem na dostarczenie potencjalnym konsumentom próbki wrażeń i emocji, których oczekują po produkcie. Mogą służyć za swego rodzaju test, dzięki któremu klient nie musi opierać się na relacjach i opiniach innych.

 

Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość już dziś wykorzystywane są w medycynie, do eksperymentów psychologicznych, badań terapeutycznych, czy np. leczenia stresu pourazowego.

 

Do wizualizacji projektów stosuje ją szeroko branża architektoniczna i produkcyjna.

 

Pogłębianie interakcji i zaangażowania dzięki stosowaniu AR i VR, wspiera także proces uczenia się i całą branżę edukacyjną.

 

Firmy mogą wykorzystywać technologie VR do poprawy efektywności pracy zespołów. To świetny sposób na przekazywanie wiedzy szkoleniowej lub prezentację oferty w sposób dotychczas niedostępny. Za pomocą VR wykreować można „miejsca”, w których spotykają się i pracują ze sobą użytkownicy.

 

Kolejny, popularny sposób na wykorzystanie nowej technologii w biznesie to, jak w przypadku supermarketów, nakładanie warstw AR na oferowane w sklepie produkty, dzięki czemu klient może na przykład porównywać ceny, przykładając aparat do wybranych półek sklepowych. Podobny mechanizm wykorzystywany jest przez firmy zajmujące się przesyłkami.

 

VR i AR świetnie sprawdzą się również przy organizowaniu różnego rodzaju eventów, od  wydarzeń sportowych czy koncertów zaczynając, na konferencjach lub relacjach z operacji medycznych kończąc.

 

Wraz z rozwojem technologii pojawiać się będą kolejne ciekawe scenariusze i sposoby wykorzystania nowych technologii, zarówno komercyjne, jak i niekomercyjne.

Konkretne przykłady na wykorzystanie technologii VR i AR w biznesie oraz marketingu znajdziecie tutaj i tutaj:

 

Czy warto czekać?

Rynek VR i AR może być wart za 10 lat ok. 80 mld USD (Goldman Sachs), a to więcej niż wynoszą prognozy dla rynku telewizyjnego. Istnieją również prognozy przewidujące, że rynek aplikacji i akcesoriów do VR będzie rósł w tempie nawet 142% rocznie (BI Intelligence), a liczba urządzeń sprzedanych w 2018 roku osiągnie 24mln sztuk (CCS Insight). Wszystko to zapowiada pewny wzrost, również wzrost zainteresowania firm wdrożeniem podobnych rozwiązań.

To świetny moment na podobną decyzję. Z jednej strony nie ma już potrzeby wydawania dużych środków na edukowanie klientów, czym są VR i AR, a z drugiej konkurencja nie jest jeszcze silna. Bardziej zachowawczy przedsiębiorcy odsuwają w czasie decyzje o wprowadzeniu nowych technologii, dając w ten sposób pozostałym przewagę. Gdy rozwiązania VR/AR staną się tańsze, a zainteresowanie ze strony odbiorców masowych przybierze na sile, warto być na to przygotowanym.

Zespół 1connect opracowuje aplikacje VR i AR wykorzystując Unity 3D, zarówno w grach jak i w projektach dla biznesu. Dzięki wiedzy i doświadczeniu, które posiadamy, pomagamy klientom, w porę przygotować się na nadejście tego momentu, w którym oferta produktów i usług wykorzystujących nowe technologie okaże się nieodzowna.

VR i AR to z pewnością nie chwilowa moda tylko kolejny, naturalny krok rozwoju cywilizacji opartej o technologie. Wystarczy uprzytomnić sobie, że historie, obrazy, wrażenia dźwiękowe i estetyczne nie docierają do odbiorcy za pośrednictwem ekranu, czy głośnika tylko działają na nas bezpośrednio. Technologia „umieści” nas w samym środku wydarzeń i historii, pozwoli poczuć na własnej skórze to, do czego dziś potrzebujemy relacji osób trzecich. To z kolei zmieni w sposób fundamentalny wszystko co nas otacza.

 

Być może kiedyś, jak w literackich wizjach przyszłości Lema, wirtualny świat konkurował będzie z prawdziwym. Może nie nastąpi to dziś ani jutro, ale nastąpi z pewnością. Dochodzimy do takiego punktu w historii rozwoju ludzkości, w którym komunikacja z maszynami odbywa się za pomocą obrazów i mowy ciała, a nie języka maszynowego.

Opowiedz bajkę, czyli dokąd zabierze Cię strona www

Miłość do fabuły, do opowiadania i słuchania historii łączy wszystkich. Bez względu na to, czy mówimy o wyrafinowanych czytelnikach poezji, dzieciach zapatrzonych w kreskówki, wielbicielach seriali, gier komputerowych, czy kibicach piłki nożnej – wszyscy szukamy opowieści. Uwielbiamy zaskakujące historie. Doceniamy wiarygodnie wykreowane światy, zabawę i inteligentny komentarz – najlepiej wszystko to w jednym. Każdemu z nas zdarzyła się kiedyś nieprzespana noc nad książką lub przed ekranem.

 

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedz tkwi w naszej naturze, tej społecznej i tej biologicznej.

Opowieści nas bawią, a zatem poprawiają samopoczucie, dowartościowują. Zdarza się również, że straszą i manipulują nami, wyprowadzają z równowagi.  Po fabułę sięgamy zatem nie tylko, dla przyjemności, ale także by od rzeczywistości uciec lub wręcz przeciwnie, lepiej ją zrozumieć. Bo historie pozwalają nadać sens temu co robimy my i nasze otoczenie.  A w tym czasie w naszym mózgu rządzi oksytocyna. Pojawia się nie tylko przy bezpośrednim kontakcie z opowiadającą osobą, ale także podczas słuchania opowieści. Dzięki niej odczuwamy większą empatię wobec osoby, której historię poznajemy, decydujemy się jej zaufać lub podjąć współpracę.

Fabuła to zatem emocje, a bez nich nie byłoby reklam – kopalni opowieści. Posługują się najróżniejszymi środkami, ale te najlepsze mają jedną wspólną cechę – długo nie dają o sobie zapomnieć.  Opowiadanie ułatwia bowiem utrzymanie koncentracji, a potem odtwarzanie poznanych informacji i na tym powinno Ci zależeć.

Storytelling – powiecie – nic odkrywczego! A zastanawialiście się kiedyś, czy wasze strony internetowe są dobrą opowieścią?

Zamiłowanie do opowiadań można skutecznie wykorzystać także podczas tworzenia strony www. Przecież o to właśnie chodzi, by zatrzymać na niej klienta jak najdłużej? By nakłonić go do wysłuchania waszej bajki do samego końca, do happy endu, który wam przyniesie zysk, a klientowi satysfakcję?

 

Storytelling na www

A zatem jak stworzyć na stronie historię i jak wykorzystać do tego celu fakt, ze dysponujemy nie tylko czystą kartką, ale również multimedialnymi i interaktywnymi możliwościami? Jest kilka zasad, których trzymać się powinien każdy, kto opowiada. Przekładają się one w stu procentach na zasady, którymi powinniśmy się kierować tworząc wciągającą stronę internetową.

 

Do kogo mówisz?

Po pierwsze powinieneś odpowiedzieć sobie na pytanie kim jest twój słuchacz/klient. Jakich pragnie opowieści. W jakim jest wieku i na jak długą koncentrację z jego strony możesz liczyć? Czym można go zainteresować/zaszokować/zaskoczyć? Jakimi wartościami może się kierować. Czego nie znosi i czego unika?

 

Jakie jest zakończenie dla twojej bajki?

Gdy projektujesz stronę www odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego ją tworzysz. Co właściwie jest twoim celem? Chodzi o wizerunek, sprzedaż, informacje? Zaczynając opowiadać musisz wiedzieć dokąd chcesz zabrać internautę i co czeka go na końcu tej historii. Nawet najciekawsza opowieść nie przyniesie zysku jeśli jej bohater i twój klient nie dotrą do celu.

 

O kim opowiada twoja historia?

Kto lub co pełni tu rolę bohatera – produkt, firma, klient? A może stworzysz dla swojej marki brand hero? Czasem charakter działalności sam podpowiada rozwiązania. Bądź wtedy ostrożny. Oczywiste pomysły, które wydają się na pierwszy rzut oka genialne, mogą być tak samo oczywiste, a co za tym idzie nudne, również dla odbiorcy. Pamiętaj też, że  opowieść o jednostce działa na nas silniej, niż historia anonimowego tłumu. Znajdź sobie bohatera i korzystaj z tego co już jest w naszych głowach, z motywów, które towarzyszą nam od dzieciństwa w bajkach, mitach i innych opowieściach. Jeżeli uda ci się sprawić, że czytelnik znajdzie w opowieści siebie, utożsami się z bohaterem lub przywiąże do niego, możesz uznać to za sukces. Uwiedziony konsument to prawdziwy skarb, bo staje się tym samym dobrowolnym ambasadorem marki. To wartość nie do przecenienie w dobie mediów społecznościowych. Pamiętaj jednak, że to przywiązanie trzeba pielęgnować.

 

Angażująca strona?

Internet to interakcja, dzięki której zaangażowanie w historię może być jeszcze większe. Zastanów się więc jakie narzędzia wykorzystasz na stronie? Na rozwiązania i słowa, które się już opatrzyły odbiorcy pozostają niemal zupełnie ślepi.

 

A zatem…

  • Twoja historia powinna być prosta, ale zaskakująca, konkretna, ale rozpalająca emocje;
  • Zaskakuj, ale dbaj zrozumiałość. Najlepiej zacznij od małego wstrząsu, zaskoczenia. Im będzie większe tym bardziej emocjonujący powinien być dalszy ciąg.
  • Nie trać kontaktu z odbiorcą. Nie pozwól, by odwrócił wzrok, stracił koncentrację i nie poznał końca opowieści. Wykorzystaj do tego naturalne odruchy internautów – scrollowanie, butony, animacje i filmy, infografiki. A może strzałem w dziesiątkę będą specjalnie przygotowane pliki dźwiękowe?
  • Kuś i zapraszaj, pobudzaj wyobraźnię i stymuluj pragnienia by internauta złapał i pociągnął za wątek twojej opowieści. Za pomocą elementów graficznych odsłaniaj rąbek tajemnicy, dalszego ciągu, zapowiadaj rozwiązanie zagadki i wciągaj odbiorcę coraz głębiej w świat twojej strony www.
  • Zachęcaj do interakcji.
  • Stwórz atmosferę. Wykreuj świat swojej strony za pomocą grafiki, animacji, dźwięków. Spraw, by nie chciało się z niej wychodzić.

 

Narracja przez nawigację

Jednym z rozwiązań, które ułatwią ci zadanie są strony one page. Nadają się do opowiadania wprost idealnie. Dawny odruch przerzucania kartek książki zastąpiło dziś skrolowanie. One pages nie wymagają czytania dużej ilości tekstu. Historia opowiadana jest płynnie bez przeskoków, które towarzyszą przeklikiwaniu poszczególnych zakładek. Zebranie najważniejszych treści w jeden wątek bardzo pomaga zachować koncentrację odbiorcy na treści. Poziome paski nawigacji powinny służyć na takiej stronie do kierowania użytkowników w głąb opowieści, poszerzać treści uwypuklone na stronie głównej.

One pages prowadzą odbiorcę płynnie przez całą historię i pozwalają na prezentowanie jej w zaplanowanej przez projektanta kolejności, uwypuklić kluczowe treści, skupić na nich uwagę, zaangażować emocjonalnie i sprawić, że poznane przed chwilą treści pozostaną z odbiorcą na dłużej. Taka strona jest więc sama w sobie czymś w rodzaju opowieści o produkcie, firmie, świecie marki, kliencie, idei… wybór należy do autora.

 

Nie obawiaj się innowacyjności

Jeśli jesteś biznesmenem wiesz, że warto wyprzedzać innych nawet, gdy łączy się to z ryzykiem. Pamiętaj jednak, że nawet jeśli jesteś w stanie samodzielnie odpowiedzieć na większość z powyższych pytań, będzie ci jeszcze potrzebna fachowa wiedza dotycząca budowy stron i konstruowania treści. Znajdziesz ją u specjalistów webdesignerów i fachowców od content marketingu. Z ich pomocą stworzysz scenariusz wciągającej opowieści.

 

Potrzebne są przykłady?

Moc scrolowania poznacie w świecie pewnego kota. Nikt nie potrafi mu się oprzeć, a dowodem intuicyjności tych rozwiązań są dzieci.

Babel the king

 

Każdy produkt to historia. Tutaj znajdziecie ją w szwie, pasku, zamku. Oto produkt w roli głównej:

Bagigia

 

Ta strona to historia muzyki opowiedziana przepięknie, choć bez użycia słów:

https://50-jahre-hitparade.ch

 

Również w Polsce znajdziemy przykłady stron, które kreują światy, historię i bohaterów.

Kubuś

 

Od opowieści roi się także na sprytnie skonstruowanej stronie innej polskiej firmy.

Tymbark

 

Przepiękna strona o pisaniu historii, których wcześniej nikt nie zapisał.

HP Magic Words

 

A tak połączyć można historię marki samochodowej z historią ochrony środowiska.

Subaru

 

Oto przykład innej strony z branży motoryzacyjnej. Jest naszpikowana ciekawymi rozwiązaniami i ogląda się sama.

Peugot – hybrid4

 

Na koniec witryna znana większości z nas, na której historia jest bohaterem historii. Znajdziecie na niej wiele rozwiązań wartych podpatrzenia:

Powstanie Warszawskie

 

« First ‹ Previous 1 2
1 2 3 4