Know How

Wirtualna rzeczywistość

Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość – ewolucja opowiadania historii

Katarzyna Natkaniec

 

Czym jest wirtualna i rozszerzona rzeczywistość?
Jak wykorzystać nowe technologie i czy taka inwestycja się opłaci?
Czy przełoży się na realne zyski firm i zmianę naszych przyzwyczajeń?

 

Z czym się to je?

VR (Virtual Technologie) to technologia, która tworzy wirtualny świat i przenosi do niego użytkownika. Może być przedstawieniem istniejących miejsc lub światem wykreowanym w całości, od podstaw.

AR (Augumented Reality), czyli rzeczywistość rozszerzona, łączy natomiast świat wirtualny z realnym. „Nakłada” na prawdziwe otoczenie wirtualne obiekty i warstwy, poszerzając w ten sposób rzeczywistość.

Różnice między obiema technologiami doskonale ilustrują przykłady zastosowań, które jeszcze niedawno znaliśmy wyłącznie z filmów science – fiction. Jeśli macie kłopot z wyobrażeniem sobie sposobu, w jaki działa AR sięgnijcie pamięcią do „Raportu mniejszości”, w którym bohater posługuje się interaktywnym, zawieszonym w powietrzu komputerem lub do „Terminatora”, który skanuje ubrania przechodniów, odczytując ich rozmiary. VR w najczystszej postaci znajdziecie w „Matrix” braci Wachowskich – wykreowanym świecie, stworzonym sztucznie, choć sprawiającym wrażenie realnej rzeczywistości.

Obie technologie różni od siebie sprzęt.
VR wymaga użycia specjalnych gogli lub okularów które pozwalają użytkownikowi doznawać wrażeń związanych z konkretnymi sytuacjami. Jeszcze niedawno sprzęt ten był drogi i przez to niedostępny dla większości użytkowników. Dziś to wydatek rzędu od 50 do 500 zł.

W odróżnieniu od wirtualnej rzeczywistości, rzeczywistość rozszerzona jest dla użytkownika dużo bardziej dostępna. Nie wymaga użycia specjalnego sprzętu, tylko wykorzystuje przenośne urządzenia, które niemal wszyscy posiadamy – smartfony. Dzięki aplikacjom, które na nich instalujemy możemy oglądać trójwymiarowe reklamy lub informacje. Wystarczy, że skierujemy ekran aparatu swojego smartfona w miejsce wzbogacone elementami AR.

 

Krótkotrwała moda czy przyszłość?

Obie technologie dopiero się rozwijają, ale jest to rozwój bardzo dynamiczny. Tak jak w przypadku każdej innowacyjnej branży, ich pojawienie obudziło wielkie apetyty. Zazwyczaj przeceniamy możliwości nowych technologii w krótkiej perspektywie, nie doceniając roli, jaką odgrywa czas. VR nie sprostało oczekiwaniom w początkowej fazie rozwoju, strasząc kablami i wielkimi hełmami. Jeśli jednak pomyślimy o tej technologii jako o prototypie czegoś, co przechodzi właśnie swoją ewolucję i porównamy do komputerów, które w latach 50-tych miały wielkość szaf, a dziś mieszczą się nam w kieszeni, dostrzeżemy potencjał.

Co prawda zaawansowane urządzenia VR w domach to ciągle rzadkość, ale prawie każdy z nas posiada przecież smartfon. A ten, osadzony w tanich (wykonanych np. z kartonu i soczewek) goglach mobilnych, może przenieść swojego właściciela w świat wirtualnej rzeczywistości. Jesteśmy dziś technologicznie na tyle zaawansowani, by stworzyć rynek w oparciu o smartfony właśnie, a pokolenie Millenialsów i Zetów to wręcz wymarzeni odbiorcy tych technologii.

Wyniki sprzedaży już dostępnych gogli VR i całej otoczki związanej z technologiami wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości za kilka ubiegłych lat są potwierdzeniem potencjału drzemiącego w tym obszarze rynku. Gdyby dokonać porównania wyników sprzedaży urządzeń do VR z pierwszym rokiem sprzedaży iPhona lub HTC Dream, czyli pierwszego telefonu z Androidem okazuje się, że są na podobnym poziomie. Jeszcze lepiej wypada porównanie z wynikami sprzedaży konsol: Xbox 360 czy PS3 w pierwszym roku.

Zainteresowanie wirtualną i poszerzoną rzeczywistością wynika zapewne również z potrzeby zrobienia kolejnego technologicznego kroku, na który nie widać specjalnych nadziei, jeśli chodzi o inne branże. Samochody będą przejmowały za nas kolejne czynności podczas prowadzenia. Telefonom będzie przybywało mocy, rozdzielczości, a telewizorom kolorów i pikseli. Wszystko stało się przewidywalne, a to co przewidywalne nie budzi emocji, na które wciąż istnieje ogromne zapotrzebowanie.

 

Jak wykorzystać technologię VR i AR w biznesie?

Główną wspólną cechą obu technologii jest fakt, że wywołują w nas spektakularne wrażenia i działają bezpośrednio na emocje. To nowy, rewolucyjny sposób na pokazywanie i opowiadanie historii. Pytanie o wpływ jaki VR, AR i inne tego typu technologie będą miały na nasze życie wydaje się w tym kontekście retoryczne. Będzie ogromny, podobnie jak wielość zastosowań nowej technologii. Potrzebne są przykłady?

 

VR i AR świetnie sprawdzają się w marketingu i storytellingu, bo 360-stopniowe wideo, krótkie gry, interaktywne filmy to właśnie nowe sposoby opowiadania historii. Są doskonałym rozwiązaniem na dostarczenie potencjalnym konsumentom próbki wrażeń i emocji, których oczekują po produkcie. Mogą służyć za swego rodzaju test, dzięki któremu klient nie musi opierać się na relacjach i opiniach innych.

 

Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość już dziś wykorzystywane są w medycynie, do eksperymentów psychologicznych, badań terapeutycznych, czy np. leczenia stresu pourazowego.

 

Do wizualizacji projektów stosuje ją szeroko branża architektoniczna i produkcyjna.

 

Pogłębianie interakcji i zaangażowania dzięki stosowaniu AR i VR, wspiera także proces uczenia się i całą branżę edukacyjną.

 

Firmy mogą wykorzystywać technologie VR do poprawy efektywności pracy zespołów. To świetny sposób na przekazywanie wiedzy szkoleniowej lub prezentację oferty w sposób dotychczas niedostępny. Za pomocą VR wykreować można „miejsca”, w których spotykają się i pracują ze sobą użytkownicy.

 

Kolejny, popularny sposób na wykorzystanie nowej technologii w biznesie to, jak w przypadku supermarketów, nakładanie warstw AR na oferowane w sklepie produkty, dzięki czemu klient może na przykład porównywać ceny, przykładając aparat do wybranych półek sklepowych. Podobny mechanizm wykorzystywany jest przez firmy zajmujące się przesyłkami.

 

VR i AR świetnie sprawdzą się również przy organizowaniu różnego rodzaju eventów, od  wydarzeń sportowych czy koncertów zaczynając, na konferencjach lub relacjach z operacji medycznych kończąc.

 

Wraz z rozwojem technologii pojawiać się będą kolejne ciekawe scenariusze i sposoby wykorzystania nowych technologii, zarówno komercyjne, jak i niekomercyjne.

Konkretne przykłady na wykorzystanie technologii VR i AR w biznesie oraz marketingu znajdziecie tutaj i tutaj:

 

Czy warto czekać?

Rynek VR i AR może być wart za 10 lat ok. 80 mld USD (Goldman Sachs), a to więcej niż wynoszą prognozy dla rynku telewizyjnego. Istnieją również prognozy przewidujące, że rynek aplikacji i akcesoriów do VR będzie rósł w tempie nawet 142% rocznie (BI Intelligence), a liczba urządzeń sprzedanych w 2018 roku osiągnie 24mln sztuk (CCS Insight). Wszystko to zapowiada pewny wzrost, również wzrost zainteresowania firm wdrożeniem podobnych rozwiązań.

To świetny moment na podobną decyzję. Z jednej strony nie ma już potrzeby wydawania dużych środków na edukowanie klientów, czym są VR i AR, a z drugiej konkurencja nie jest jeszcze silna. Bardziej zachowawczy przedsiębiorcy odsuwają w czasie decyzje o wprowadzeniu nowych technologii, dając w ten sposób pozostałym przewagę. Gdy rozwiązania VR/AR staną się tańsze, a zainteresowanie ze strony odbiorców masowych przybierze na sile, warto być na to przygotowanym.

Zespół 1connect opracowuje aplikacje VR i AR wykorzystując Unity 3D, zarówno w grach jak i w projektach dla biznesu. Dzięki wiedzy i doświadczeniu, które posiadamy, pomagamy klientom, w porę przygotować się na nadejście tego momentu, w którym oferta produktów i usług wykorzystujących nowe technologie okaże się nieodzowna.

VR i AR to z pewnością nie chwilowa moda tylko kolejny, naturalny krok rozwoju cywilizacji opartej o technologie. Wystarczy uprzytomnić sobie, że historie, obrazy, wrażenia dźwiękowe i estetyczne nie docierają do odbiorcy za pośrednictwem ekranu, czy głośnika tylko działają na nas bezpośrednio. Technologia „umieści” nas w samym środku wydarzeń i historii, pozwoli poczuć na własnej skórze to, do czego dziś potrzebujemy relacji osób trzecich. To z kolei zmieni w sposób fundamentalny wszystko co nas otacza.

 

Być może kiedyś, jak w literackich wizjach przyszłości Lema, wirtualny świat konkurował będzie z prawdziwym. Może nie nastąpi to dziś ani jutro, ale nastąpi z pewnością. Dochodzimy do takiego punktu w historii rozwoju ludzkości, w którym komunikacja z maszynami odbywa się za pomocą obrazów i mowy ciała, a nie języka maszynowego.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcesz artykuł na inny temat?

Masz pytania? Interesuje Cię oferta 1connect? A może potrzebujesz artykułu na podobny temat?
Napisz do nas.

Bądź na bieżąco

Newsletter został poprawnie zasubskrybowany.

Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie.

1CONNECT will use the information you provide on this form to be in touch with you and to provide updates and marketing.