Know How

Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość – ewolucja opowiadania historii

Czym jest wirtualna i rozszerzona rzeczywistość?
Jak wykorzystać nowe technologie i czy taka inwestycja się opłaci?
Czy przełoży się na realne zyski firm i zmianę naszych przyzwyczajeń?

Z czym się to je?

VR (Virtual Technologie) to technologia, która tworzy wirtualny świat i przenosi do niego użytkownika. Może być przedstawieniem istniejących miejsc lub światem wykreowanym w całości, od podstaw.

AR (Augumented Reality), czyli rzeczywistość rozszerzona, łączy natomiast świat wirtualny z realnym. „Nakłada” na prawdziwe otoczenie wirtualne obiekty i warstwy, poszerzając w ten sposób rzeczywistość.

Różnice między obiema technologiami doskonale ilustrują przykłady zastosowań, które jeszcze niedawno znaliśmy wyłącznie z filmów science – fiction. Jeśli macie kłopot z wyobrażeniem sobie sposobu, w jaki działa AR sięgnijcie pamięcią do „Raportu mniejszości”, w którym bohater posługuje się interaktywnym, zawieszonym w powietrzu komputerem lub do „Terminatora”, który skanuje ubrania przechodniów, odczytując ich rozmiary. VR w najczystszej postaci znajdziecie w „Matrix” braci Wachowskich – wykreowanym świecie, stworzonym sztucznie, choć sprawiającym wrażenie realnej rzeczywistości.

Obie technologie różni od siebie sprzęt.
VR wymaga użycia specjalnych gogli lub okularów które pozwalają użytkownikowi doznawać wrażeń związanych z konkretnymi sytuacjami. Jeszcze niedawno sprzęt ten był drogi i przez to niedostępny dla większości użytkowników. Dziś to wydatek rzędu od 50 do 500 zł.

W odróżnieniu od wirtualnej rzeczywistości, rzeczywistość rozszerzona jest dla użytkownika dużo bardziej dostępna. Nie wymaga użycia specjalnego sprzętu, tylko wykorzystuje przenośne urządzenia, które niemal wszyscy posiadamy – smartfony. Dzięki aplikacjom, które na nich instalujemy możemy oglądać trójwymiarowe reklamy lub informacje. Wystarczy, że skierujemy ekran aparatu swojego smartfona w miejsce wzbogacone elementami AR.

Krótkotrwała moda czy przyszłość?

Obie technologie dopiero się rozwijają, ale jest to rozwój bardzo dynamiczny. Tak jak w przypadku każdej innowacyjnej branży, ich pojawienie obudziło wielkie apetyty. Zazwyczaj przeceniamy możliwości nowych technologii w krótkiej perspektywie, nie doceniając roli, jaką odgrywa czas. VR nie sprostało oczekiwaniom w początkowej fazie rozwoju, strasząc kablami i wielkimi hełmami. Jeśli jednak pomyślimy o tej technologii jako o prototypie czegoś, co przechodzi właśnie swoją ewolucję i porównamy do komputerów, które w latach 50-tych miały wielkość szaf, a dziś mieszczą się nam w kieszeni, dostrzeżemy potencjał.

Co prawda zaawansowane urządzenia VR w domach to ciągle rzadkość, ale prawie każdy z nas posiada przecież smartfon. A ten, osadzony w tanich (wykonanych np. z kartonu i soczewek) goglach mobilnych, może przenieść swojego właściciela w świat wirtualnej rzeczywistości. Jesteśmy dziś technologicznie na tyle zaawansowani, by stworzyć rynek w oparciu o smartfony właśnie, a pokolenie Millenialsów i Zetów to wręcz wymarzeni odbiorcy tych technologii.

Wyniki sprzedaży już dostępnych gogli VR i całej otoczki związanej z technologiami wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości za kilka ubiegłych lat są potwierdzeniem potencjału drzemiącego w tym obszarze rynku. Gdyby dokonać porównania wyników sprzedaży urządzeń do VR z pierwszym rokiem sprzedaży iPhona lub HTC Dream, czyli pierwszego telefonu z Androidem okazuje się, że są na podobnym poziomie. Jeszcze lepiej wypada porównanie z wynikami sprzedaży konsol: Xbox 360 czy PS3 w pierwszym roku.

Zainteresowanie wirtualną i poszerzoną rzeczywistością wynika zapewne również z potrzeby zrobienia kolejnego technologicznego kroku, na który nie widać specjalnych nadziei, jeśli chodzi o inne branże. Samochody będą przejmowały za nas kolejne czynności podczas prowadzenia. Telefonom będzie przybywało mocy, rozdzielczości, a telewizorom kolorów i pikseli. Wszystko stało się przewidywalne, a to co przewidywalne nie budzi emocji, na które wciąż istnieje ogromne zapotrzebowanie.

Jak wykorzystać technologię VR i AR w biznesie?

Główną wspólną cechą obu technologii jest fakt, że wywołują w nas spektakularne wrażenia i działają bezpośrednio na emocje. To nowy, rewolucyjny sposób na pokazywanie i opowiadanie historii. Pytanie o wpływ jaki VR, AR i inne tego typu technologie będą miały na nasze życie wydaje się w tym kontekście retoryczne. Będzie ogromny, podobnie jak wielość zastosowań nowej technologii. Potrzebne są przykłady?

VR i AR świetnie sprawdzają się w marketingu i storytellingu, bo 360-stopniowe wideo, krótkie gry, interaktywne filmy to właśnie nowe sposoby opowiadania historii. Są doskonałym rozwiązaniem na dostarczenie potencjalnym konsumentom próbki wrażeń i emocji, których oczekują po produkcie. Mogą służyć za swego rodzaju test, dzięki któremu klient nie musi opierać się na relacjach i opiniach innych.

Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość już dziś wykorzystywane są w medycynie, do eksperymentów psychologicznych, badań terapeutycznych, czy np. leczenia stresu pourazowego.

Do wizualizacji projektów stosuje ją szeroko branża architektoniczna i produkcyjna.

Pogłębianie interakcji i zaangażowania dzięki stosowaniu AR i VR, wspiera także proces uczenia się i całą branżę edukacyjną.

Firmy mogą wykorzystywać technologie VR do poprawy efektywności pracy zespołów. To świetny sposób na przekazywanie wiedzy szkoleniowej lub prezentację oferty w sposób dotychczas niedostępny. Za pomocą VR wykreować można „miejsca”, w których spotykają się i pracują ze sobą użytkownicy.

Kolejny, popularny sposób na wykorzystanie nowej technologii w biznesie to, jak w przypadku supermarketów, nakładanie warstw AR na oferowane w sklepie produkty, dzięki czemu klient może na przykład porównywać ceny, przykładając aparat do wybranych półek sklepowych. Podobny mechanizm wykorzystywany jest przez firmy zajmujące się przesyłkami.

VR i AR świetnie sprawdzą się również przy organizowaniu różnego rodzaju eventów, od  wydarzeń sportowych czy koncertów zaczynając, na konferencjach lub relacjach z operacji medycznych kończąc.

Wraz z rozwojem technologii pojawiać się będą kolejne ciekawe scenariusze i sposoby wykorzystania nowych technologii, zarówno komercyjne, jak i niekomercyjne.

Konkretne przykłady na wykorzystanie technologii VR i AR w biznesie oraz marketingu znajdziecie tutaj i tutaj:

Czy warto czekać?

Rynek VR i AR może być wart za 10 lat ok. 80 mld USD (Goldman Sachs), a to więcej niż wynoszą prognozy dla rynku telewizyjnego. Istnieją również prognozy przewidujące, że rynek aplikacji i akcesoriów do VR będzie rósł w tempie nawet 142% rocznie (BI Intelligence), a liczba urządzeń sprzedanych w 2018 roku osiągnie 24mln sztuk (CCS Insight). Wszystko to zapowiada pewny wzrost, również wzrost zainteresowania firm wdrożeniem podobnych rozwiązań.

To świetny moment na podobną decyzję. Z jednej strony nie ma już potrzeby wydawania dużych środków na edukowanie klientów, czym są VR i AR, a z drugiej konkurencja nie jest jeszcze silna. Bardziej zachowawczy przedsiębiorcy odsuwają w czasie decyzje o wprowadzeniu nowych technologii, dając w ten sposób pozostałym przewagę. Gdy rozwiązania VR/AR staną się tańsze, a zainteresowanie ze strony odbiorców masowych przybierze na sile, warto być na to przygotowanym.

Zespół 1connect opracowuje aplikacje VR i AR wykorzystując Unity 3D, zarówno w grach jak i w projektach dla biznesu. Dzięki wiedzy i doświadczeniu, które posiadamy, pomagamy klientom, w porę przygotować się na nadejście tego momentu, w którym oferta produktów i usług wykorzystujących nowe technologie okaże się nieodzowna.

VR i AR to z pewnością nie chwilowa moda tylko kolejny, naturalny krok rozwoju cywilizacji opartej o technologie. Wystarczy uprzytomnić sobie, że historie, obrazy, wrażenia dźwiękowe i estetyczne nie docierają do odbiorcy za pośrednictwem ekranu, czy głośnika tylko działają na nas bezpośrednio. Technologia „umieści” nas w samym środku wydarzeń i historii, pozwoli poczuć na własnej skórze to, do czego dziś potrzebujemy relacji osób trzecich. To z kolei zmieni w sposób fundamentalny wszystko co nas otacza.

Być może kiedyś, jak w literackich wizjach przyszłości Lema, wirtualny świat konkurował będzie z prawdziwym. Może nie nastąpi to dziś ani jutro, ale nastąpi z pewnością. Dochodzimy do takiego punktu w historii rozwoju ludzkości, w którym komunikacja z maszynami odbywa się za pomocą obrazów i mowy ciała, a nie języka maszynowego.

Do czego potrzebna nam wirtualna rzeczywistość? Przykłady i prognozy – cz.1

Rozwój rzeczywistości wirtualnej i rozszerzonej oraz sposobów jej wykorzystania przyspiesza lawinowo. Do niedawna praktyczne zastosowania rozwiązań opartych na VR i AR były rozwiązaniami konsumenckimi. Gry i transmisje video to dla większości z nas pierwsze skojarzenia z rzeczywistością wirtualną. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że dalszy rozwój technologii Virtual Reality będzie wynikał przede wszystkim z rosnącej ilości zastosowań biznesowych.

Jakiego wykorzystania VR/AR można spodziewać się w najbliższych latach i jak to wygląda już dziś?

Teoretycznie możliwości nowych technologii, rozwijanych o coraz nowsze rozwiązania dotyczące np. mapowania przestrzeni, dają nam wrażenie nieograniczoności zastosowań. W praktyce rządzi pragmatyzm, zwłaszcza w biznesie, który poszukuje rozwiązań konkretnych problemów.

Branże, które dziś wykorzystują je najodważniej to:

– szkolenia i edukacja
– sprzedaż i marketing
– turystyka i promocja lokali gastronomicznych/rozrywkowych
– wynajem, promocja i handel nieruchomościami,
– architektura oraz projektowanie wnętrz /ogrodów,
– medycyna
– wojskowość

Oprócz wymienionych wyżej obszarów biznesu, które z pewności szybko rozwijać będą zastosowania technologii wirtualnych, obserwować będziemy w najbliższych latach popularyzację AR w specjalistycznych zastosowaniach, takich jak na przykład:

–  praca w terenie,
–  logistyka i obsługa magazynów
– obsługa magazynów,
– serwis,
– projektowanie przemysłowe

Przedstawiamy poniżej informacje o kilkunastu rozwiązaniach z dziedzin, które już dziś dobitnie wskazują kierunek, w którym podąży rozwój technologii, a wraz z nim całego biznesu:

 

Edukacja i Szkolenia

Wirtualna rzeczywistość wydaje się wręcz naturalnym rozwiązaniem na potrzeby prowadzenia szkoleń i edukacji w tym e-learningu. Również rzeczywistość rozszerzona może zostać wykorzystana na wiele sposobów – jako multimedialne podręczniki, czy zabawa i symulacja z wykorzystaniem krótkich filmów. Przykłady podobnych zastosowań mamy już w edukacji szkolnej i przedszkolnej, a kilka rozwiązań w technologii AR obejrzeć można na poniższych filmach:

https://www.youtube.com/watch?v=ioLdq2PelOM

https://www.youtube.com/watch?time_continue=74&v=iHN4c7FYXYs

Technologie AR i VR zmieniają konwencjonalne podejście do warsztatów. Szkolenia wykorzystujące rozwiązania rzeczywistości rozszerzonej i wirtualnej to oszczędność czasu i redukcja kosztów. Nie potrzebny jest instruktor – wystarczą same gogle.

Wśród kursów dla firm z rozszerzeniem AR i VR ważne miejsce zajmują:

– szkolenia z zakresu technologii montażowych (np. budowy samolotów, czy sond kosmicznych)

– szkolenia na potrzeby dużych korporacji (np. serwisowe, z zakresu asortymentu produktów oraz ich prezentacji).

– szkolenia dla pilotów samolotów, kierowców

– szkolenia dla służb ratunkowych i wojska  polegające na  ćwiczeniu zachowania w ekstremalnych sytuacjach, gdzie zastosowanie wirtualnej rzeczywistości pozwala przede wszystkim zmniejszyć koszty i zwiększyć dostępność do szkoleń.

 Świetnym przykładem szkolenia jest wirtualna spawarka Lincoln Electric.

Jest to zestaw składający się z przyłbicy (gogle VR) i fizycznych narzędzi przypominających swoją formą prawdziwą spawarkę. Uczestnicy szkolenia określają wrażenia fizyczne podczas symulacji, jako niemal identyczne, z tymi, które odczuwają przy pracy na prawdziwej spawarce: pozycja ciała, kąt i pozycję uchwytu, prędkość pracy. Jak wykazały badania, ten rodzaj szkolenia ma  wpływ na pamięć mięśniową i wzorce motoryczne. Kursanci biorący udział w tym treningu uzyskują lepsze wyniki jednocześnie skracając czas procesu certyfikacji.

https://www.youtube.com/watch?v=O2AFd8znwuE

Kolejny przykład to treningi bezpiecznej jazdy, które organizuje dla kierowców swoich ciężarówek firma UPS. Uczestnicy szkolenia uczą się identyfikować zagrożenia, reagować na bodźce wizualne i dźwiękowe i informować o tym, co wzbudza ich zaniepokojenie. Taki trening zastępuje  szkolenie w dotychczasowej formule, które oparte było na urządzeniach z ekranem dotykowym.

https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=fypGVcmWpnU

 

Turystyka i Hotelarstwo

Nie trudno sobie wyobrazić, jak duży wpływ na promocję podróży i turystyki mogą mieć nowe technologie. Zamiast papierowych katalogów i opowieści pośredników lub relacji znajomych dysonować będziemy możliwością doświadczenia miejsc na własnej skórze. To już się dzieje.

Firma Mariott pokazuje w ten sposób jakie przeżycia, które towarzyszą znanym podróżnikom. https://www.youtube.com/watch?v=fT2p4EBXYSg

A w taki sposób sieć hotelowa zachęca nowożeńców do podróży poślubnych:

https://www.youtube.com/watch?v=i6yMqXLnpN4

Dzięki podobnym rozwiązaniom nie tylko złapiemy bakcyla podróży, ale również na własne oczy przekonamy się jak wygląda hotel, w którym mamy zamiar się zatrzymać.

I tu znów pionierem jest Mariott, który zbudował dla swoich klientów „teleporter”:

http://framestorevr.com/marriott

Inne rozwiązania, to np. Gogle AVD dla narciarzy i snowboardzistów, które przekazują informacje prowadzące na trasie, także podczas mgły. To rozwiązanie zastosować można na bardzo wiele sposobów do promocji turystyki i sportu.

Przykładem jest nawigacja wzbogacona o informacje z otoczenia, dla pieszych i kierowców na ulicach i w budynkach.

https://www.youtube.com/watch?v=LK1eXVGz8sg

Nowe rozwiązania zmienią prawdopodobnie całkowicie podejście do obsługi klienta w turystyce i już wkrótce przestaną być postrzegane wyłącznie jako ciekawy gadżet.

Medycyna

Medycyna już dziś z powodzeniem korzysta z nowych technologii w chirurgii, diagnostyce, psychoterapii oraz leczeniu bólu i terapiach behawioralnych. Szacuje się, że  wartość globalnego rynku rozwiązań VR i AR w medycynie to  568,7 milionów dolarów (Grand View Research – 2017).

Rzutowanie obrazu 3D zawierającego informacje zbierane metodami nieinwazyjnymi, takimi jak np. USG,  bezpośrednio na ciało pacjenta ma realny wpływ na pracę chirurgów. W poniższym przykładzie widzimy projekcję wnętrza ciała pacjenta np. podczas zabiegu chirurgicznego, wirtualne „nakładanie“ obrazu żył na skórę

https://www.youtube.com/watch?v=kifj0ZP4Mos

Lekarze wizualizują za pomocą nowych technologii swoją pracę i wykorzystują powstałe prezentacje podczas szkoleń lub złożonych operacji.  Przy pomocy zestawu VR oglądać mogą trójwymiarowy obraz mózgu i precyzyjnie lokalizować guzy, poznawać strukturę i planować przebieg operacji. To także doskonałe narzędzie szkoleniowe.  Zanim młody chirurg przystąpi  do swojej pierwszej operacji, trenuje w wirtualnym świecie, oglądając przebieg zabiegu w goglach.

https://www.youtube.com/watch?v=AttXbcLUyR0

Wirtualna rzeczywistość umożliwia studentom również przeprowadzanie wirtualnej sekcji zwłok. Są na świecie uniwersytety, które zrezygnowały z dotychczasowych metod szkoleniowych w tym zakresie i oparły edukację właśnie o wirtualną rzeczywistość. Dzięki tej technologii z dowolnej perspektywy oglądać można wszystkie elementy organizmu, a jeśli jest taka konieczność, zajrzeć do ich wnętrza, aby dokładnie dowiedzieć się, jak funkcjonują.

VR jest doskonałym narzędziem do symulacji i wizualizacji dla tego  dobrze sprawdza się w  psychoterapii, leczeniu depresji, zespołu stresu pourazowego i w walce z  zaburzeniami lękowymi wszelkiego typu. W metodzie zwanej ekspozycją, pacjent poddawany jest działaniu bodźca, który wywołuje lęk, ale wszystko odbywa się  w kontrolowanych warunkach, które dają mu poczucie bezpieczeństwa. Dzięki specjalnie przygotowanym aplikacjom pacjent może w takich warunkach stawić czoła trudnym sytuacjom: lękowi przed otwartą przestrzenią, zamknięciem, lataniem, wysokością, wystąpieniami publicznymi, ciemnością. Jak dowodzą badania, terapie te są bardzo skuteczne. Pokazał to Samsung w jednej ze swoich kampanii (#BeFearless).

https://www.youtube.com/watch?v=kveC0QxOn7A

Jak się okazuje VR może być również ratunkiem dla osób zmagających się z bólem.  Zanurzając się w wirtualnym świecie pacjent nie skupia uwagi na bólu tylko na rzeczywistości, której może doświadczać dzięki goglom. Ten sposób odciągania uwagi od bodźców bólowych sprawdza się w walce z ostrym bólem towarzyszącym zabiegom, zmianie opatrunków czy rekonwalescencji po operacji. W Polsce trwają już badania nad wykorzystaniem gogli VR w leczeniu chronicznego bólu u przewlekle chorych pacjentów.

Nowe technologie są również niezwykle przydatne  w diagnostyce chorób neurologicznych i psychiatrycznych, rehabilitacji po udarach, w zaawansowanych badaniach nad mózgiem człowieka i w wielu innych obszarach medycyny.

c.d.n

Do czego potrzebna nam wirtualna rzeczywistość? Przykłady i prognozy – cz.2

Dzięki VR i AR doświadczamy czegoś wyjątkowego, co w warunkach codziennego życia byłoby zupełnie niewykonalne. To technologia, która wywołuje w nas emocje, a te z kolei kocha marketing i sprzedaż. Nic więc dziwnego, że właśnie w tych dziedzinach ma ogromne pole do popisu.

Handel i marketing

Chodź nowe technologie nadal jeszcze raczkują, już słychać głosy o tym, że za ich sprawą znikną kiedyś centra handlowe, a wszelkie zakupy odbywać się będą w symulacji. Czy wirtualna i rozszerzona rzeczywistość będą kiedyś dźwignią handlu? Początki ich kariery ą obiecujące.

Możliwa jest już już wirtualna przymiarka ubrań, okularów, czy sprzętów do domu. Wystarczy pobrać odpowiednią aplikację i nie trzeba wysilać wyobraźni, by dowiedzieć się jak wymarzony kapelusz będzie wygląd na naszej głowie, a nowy stół w salonie. Takie rozwiązania zdecydowanie ułatwią nam życie, oszczędzą pieniądze i czas, a to wróży im olbrzymią karierę.

Jeśli np. interesującego klienta modelu auta nie ma jeszcze w salonie…..

https://www.youtube.com/watch?v=fvQS8ImnSsw

A co powiecie na taką wizję zakupów spożywczych?

https://www.youtube.com/watch?v=-2UT2KcnJiE&t=92s

Wirtualne zakupy na e-bay:

https://www.youtube.com/watch?v=yAuiXhJPnr8

Aplikacje wirtualnej rzeczywistości udostępnia także IKEA.  Jedna z nich umożliwia użytkownikowi w pełni trójwymiarowym środowisku spacerować po kuchni i wykorzystywać zgromadzone w niej przedmioty. Możliwa jest również zmiana wyglądu kuchni czy perspektywy (dorosłego lub dziecka) z której ją oglądamy.

https://www.youtube.com/watch?v=VZSk5eVkSns

Poniższa aplikacja IKEI to doskonały dowód na to, jak bardzo może ułatwiać nam życie stosowanie nowych technologii.

https://www.youtube.com/watch?v=vDNzTasuYEw

Wirtualna rzeczywistość i „custom -made”?

Nadchodzi czwarta rewolucją przemysłową, a wraz z nią czas personalizacji produktów, bo kochamy otrzymywać, rzeczy wyjątkowe. Stanie się tak dzięki zmianom, które zachodzą w procesach produkcyjnych. W przyszłości niemal wszystko będzie „custom-made”, a VR i AR

świetnie się w tą wizję wkomponowują.

Przykład?

Produkty takie, jak buty Nike Makers’ Experience. Firma chwali się, że potrafi wyprodukować buty o jakich marzymy, spersonalizowane  według naszych gustów, w ciągu zaledwie 90 minut. Wyobraźcie sobie jakie wrażenie  na osobie projektującej swoje buty wywarłaby możliwość obejrzenia ich na własnych nogach jeszcze przed zamówieniem.

https://news.nike.com/news/nike-makers-studio

Doskonałym przykładem rewolucyjnego wpływu technologii AR i VR na handel może być również sprzedaż nieruchomości. Tutaj podobnie jak w hotelarstwie szybka prezentacja oferty to nie tylko mniejsze koszty i większa wygoda, ale również możliwość oceny oferty bez pośrednictwa osób trzecich, czy obiektywu aparatu. Najciekawsze jest jednak to, że taka prezentacja dotyczyć może nie tylko już istniejących, ale również powstających dopiero miejsc. Takie rozwiązanie ułatwia selekcję nieruchomości i planowanie dowolnych aranżacji oglądanych miejsc. Dużo łatwiej jest przekonać klienta do zakupu mieszkania, gdy zapewni się mu możliwość odbycia wirtualnej wycieczki po, często nieistniejącym jeszcze obiekcie. Takie narządzie ułatwi pracę również projektantom i architektom.

https://www.youtube.com/watch?v=h7bxo-MpgB4

O tym jak wielkie możliwości marketing będzie miał dzięki technologii VR i AR niech zaświadczą poniższe  przykłady:

Jak pięknie opowiedzieć historię o marce?

https://www.youtube.com/watch?v=XRik3h5M-qU

Jak przyciągnąć uwagę klienta?

https://www.youtube.com/watch?time_continue=59&v=bCcvEVyAXQ0

Jak dostarczyć mu rozrywki z marką w tle?

https://www.youtube.com/watch?v=cr3V4xt2710

Nie we wszystkich domach znajdziemy dzisiaj okulary do wirtualnej rzeczywistości, ale jak się okazuje były w 2017 roku jednym z najczęściej wybieranych prezentów komunijnych („Rzeczpospolita”).   Do 2020 r. będzie w obiegu w celach biznesowych i konsumenckich, aż 52 miliony egzemplarzy wyświetlaczy wirtualnej rzeczywistości w samych Stanach Zjednoczonych (Forrester Research ) oraz ponad 130 milionów na całym świecie (Statista) . Wirtualna rzeczywistość to wyzwaniem dla firm marketingowych i rozwiązanie, które powinni bezsprzecznie brać pod uwagę w planowaniu kampanii marketingowych.  Nie warto bagatelizować wpływu VR na możliwości sprzedażowe. Być może, to właśnie technologia VR okaże się kluczową przewagą w walce z konkurencją.

 

Dobroczynność

Jeśli emocje to również cele niekomercyjne, bo za pomocą nowoczesnych technologii można też czynić dobro.

Organizacja HOPE International, która zrzesza osoby, zainteresowane przeciwdziałaniem występującym na świecie patologiom, np. ubóstwu, pozwala potencjalnym darczyńcom poznać realia, w których mieszkają i żyją osoby oczekujące na pomoc.

https://www.inc.com/john-boitnott/how-one-nonprofit-is-turning-vr-into-a-marketing-weapon-to-fight-poverty.html

Doskonały przykład takich działań to również film zrealizowany przez New York Timesa opowiadający o losach dzieci zamieszkujących regiony opanowane przez konflikty zbrojne.

https://www.youtube.com/watch?time_continue=602&v=ecavbpCuvkI

 

Biznes i przemysł

Biznes jest pragmatyczny. Stawia na konkretne rozwiązania, które obniżają koszty, oszczędzają czas i usprawniają pracę. Technologie rozszerzonej rzeczywistości doskonale wpisują się w takie potrzeby. Mogą z powodzeniem optymalizować pracę w wielu zastosowaniach przemysłowych i biznesowych, a czasem okazują się wręcz przełomowe.  Z pewnością sprawdzają  się wszędzie tam, gdzie chcemy, aby system – lub człowiek za jego pośrednictwem – szybko nam coś podpowiedział.

W najbliższej przyszłości wyposażać będziemy pracowników w okulary, dzięki którym widoczne będą dodatkowe informacje przydatne w ich codziennej pracy, np. wirtualne instrukcje nałożone na rzeczywisty obraz. Skanując kod na części zamiennej lub pudle z przesyłką otrzymają informację o tym, czy prawidłowo montują część lub czy odłożyli pakunek w magazynie na właściwe miejsce.

Podobne problemy i możliwości znajdziemy w każdej branży, zawsze gdy pracownik podczas pracy musi skorzystać z wielu różnych źródeł danych. Przekłada się to na optymalizację kosztów związanych z obsługą i naprawą, procesami gwarancyjnymi, logistykę i poprawę wizerunku przedsiębiorstw w oczach klientów.

 Przykłady:

– Pracę na platformach wiertniczych. W razie awarii nawet szeregowy technik – wyposażony w okulary z wyświetlaczem AR – jest w stanie łatwo skontaktować się ze specjalistą od konkretnego urządzenia, który prześle instrukcję i zdalnie podpowie, jakie działania podjąć.

– Serwisanta farmy paneli słonecznych lub innego wysoko wyspecjalizowanego sprzętu, który musi dokonać niej niezbędnych napraw dzięki sprzętowi z funkcjami AR, będzie mógł widzieć na bieżąco kolejkę zadań do wykonania, lokalizację kolejnego punktów/urządzeń do odwiedzenia, mapę itp. Wszystko to pozwoli mu szybciej i łatwiej wykonać swoją pracę.

– Diagnostyk samochodowy, który ma na nosie okulary AR widzi wszelkie, przydatne w danej chwili informacje, dostarczane przez systemy diagnostyczne, bez konieczności wysiadania z samochodu. Nad takim rozwiązaniem pracuje już Bosch Auto Parts.

Bosch jest także autorem działającej już aplikacji  dla służb ratunkowych. Opracowano ją z myślą o autach koncernu Daimler. Gdy taki samochód weźmie udział wypadku, strażacy, którzy po wypadku zmuszeni są ciąć wzmocnienia i karoserię, dowiadują się za jej pośrednictwem,  w których miejscach powinni to robić, by możliwie najszybciej wydobyć poszkodowanych. Aplikacja ostrzeże ich również gdzie znajdują się potencjalnie niebezpieczne punktach samochodu (bak, akumulator).

Firma Boeing natomiast stworzyła swoje własne narzędzia AR, dzięki któremu, technicy składający produkty Boeinga (satelity) mogą podczas pracy w czasie rzeczywistym dostawać informacje dotyczące produktów, nad którymi pracują. Zastosowanie AR pozwoliło na prezentowanie pracownikom modeli 3D, które precyzyjnie demonstrowały poprawny sposób montażu.

https://www.computerworld.com/article/3214472/virtual-reality/virtual-reality-augmented-reality-mixed-reality-for-enterprise.html

 

Na koniec

Czas pokaże, jakimi możliwościami wykorzystania zaskoczy nas świat technologii wirtualnej rzeczywistości. Na koniec coś co zainteresuje niemal wszystkich, a zwłaszcza tych, dla których bardzo ważne są media społecznościowe.

Chcielibyście by na Facebooku wasze zdjęcie zastąpił wirtualny avatar? Będzie naśladował wasze gesty, uśmiechał się i ruszał ustami gdy mówi. Tak, będzie mógł rozmawiać z innym avatarem – rozmawiać, rysować, zaprezentować innym użytkownikom film lub zdjęcie, połączyć się telefonicznie z użytkownikiem, a nawet zrobić sobie selfie, które opublikuje  na wallu. To naprawdę warto obejrzeć. Pomysł robi wrażenie.

pomysł Facebooka:

https://www.youtube.com/watch?time_continue=184&v=YuIgyKLPt3s

A jeśli nadal mało wam wizji futurologicznych poczytajcie o nowym pomyśle Nasa, które chce nas wysłać na marsa  lub obejrzyjcie film Hyper-Reality Keiichi Matsuda, w którym reżyser pokazuje jak świat wyglądać będzie, jeśli oszalejemy na punkcie VR, AR i jak w tym filmie MR:

https://www.youtube.com/watch?v=YJg02ivYzSs

 

Do zobaczenia w przyszłości 😉

Opowiedz bajkę, czyli dokąd zabierze Cię strona www

Miłość do fabuły, do opowiadania i słuchania historii łączy wszystkich. Bez względu na to, czy mówimy o wyrafinowanych czytelnikach poezji, dzieciach zapatrzonych w kreskówki, wielbicielach seriali, gier komputerowych, czy kibicach piłki nożnej – wszyscy szukamy opowieści. Uwielbiamy zaskakujące historie. Doceniamy wiarygodnie wykreowane światy, zabawę i inteligentny komentarz – najlepiej wszystko to w jednym. Każdemu z nas zdarzyła się kiedyś nieprzespana noc nad książką lub przed ekranem.

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedz tkwi w naszej naturze, tej społecznej i tej biologicznej.

Opowieści nas bawią, a zatem poprawiają samopoczucie, dowartościowują. Zdarza się również, że straszą i manipulują nami, wyprowadzają z równowagi.  Po fabułę sięgamy zatem nie tylko, dla przyjemności, ale także by od rzeczywistości uciec lub wręcz przeciwnie, lepiej ją zrozumieć. Bo historie pozwalają nadać sens temu co robimy my i nasze otoczenie.  A w tym czasie w naszym mózgu rządzi oksytocyna. Pojawia się nie tylko przy bezpośrednim kontakcie z opowiadającą osobą, ale także podczas słuchania opowieści. Dzięki niej odczuwamy większą empatię wobec osoby, której historię poznajemy, decydujemy się jej zaufać lub podjąć współpracę.

Fabuła to zatem emocje, a bez nich nie byłoby reklam – kopalni opowieści. Posługują się najróżniejszymi środkami, ale te najlepsze mają jedną wspólną cechę – długo nie dają o sobie zapomnieć.  Opowiadanie ułatwia bowiem utrzymanie koncentracji, a potem odtwarzanie poznanych informacji i na tym powinno Ci zależeć.

Storytelling – powiecie – nic odkrywczego! A zastanawialiście się kiedyś, czy wasze strony internetowe są dobrą opowieścią?

Zamiłowanie do opowiadań można skutecznie wykorzystać także podczas tworzenia strony www. Przecież o to właśnie chodzi, by zatrzymać na niej klienta jak najdłużej? By nakłonić go do wysłuchania waszej bajki do samego końca, do happy endu, który wam przyniesie zysk, a klientowi satysfakcję?

Storytelling na www

A zatem jak stworzyć na stronie historię i jak wykorzystać do tego celu fakt, ze dysponujemy nie tylko czystą kartką, ale również multimedialnymi i interaktywnymi możliwościami? Jest kilka zasad, których trzymać się powinien każdy, kto opowiada. Przekładają się one w stu procentach na zasady, którymi powinniśmy się kierować tworząc wciągającą stronę internetową.

Do kogo mówisz?

Po pierwsze powinieneś odpowiedzieć sobie na pytanie kim jest twój słuchacz/klient. Jakich pragnie opowieści. W jakim jest wieku i na jak długą koncentrację z jego strony możesz liczyć? Czym można go zainteresować/zaszokować/zaskoczyć? Jakimi wartościami może się kierować. Czego nie znosi i czego unika?

Jakie jest zakończenie dla twojej bajki?

Gdy projektujesz stronę www odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego ją tworzysz. Co właściwie jest twoim celem? Chodzi o wizerunek, sprzedaż, informacje? Zaczynając opowiadać musisz wiedzieć dokąd chcesz zabrać internautę i co czeka go na końcu tej historii. Nawet najciekawsza opowieść nie przyniesie zysku jeśli jej bohater i twój klient nie dotrą do celu.

O kim opowiada twoja historia?

Kto lub co pełni tu rolę bohatera – produkt, firma, klient? A może stworzysz dla swojej marki brand hero? Czasem charakter działalności sam podpowiada rozwiązania. Bądź wtedy ostrożny. Oczywiste pomysły, które wydają się na pierwszy rzut oka genialne, mogą być tak samo oczywiste, a co za tym idzie nudne, również dla odbiorcy. Pamiętaj też, że  opowieść o jednostce działa na nas silniej, niż historia anonimowego tłumu. Znajdź sobie bohatera i korzystaj z tego co już jest w naszych głowach, z motywów, które towarzyszą nam od dzieciństwa w bajkach, mitach i innych opowieściach. Jeżeli uda ci się sprawić, że czytelnik znajdzie w opowieści siebie, utożsami się z bohaterem lub przywiąże do niego, możesz uznać to za sukces. Uwiedziony konsument to prawdziwy skarb, bo staje się tym samym dobrowolnym ambasadorem marki. To wartość nie do przecenienie w dobie mediów społecznościowych. Pamiętaj jednak, że to przywiązanie trzeba pielęgnować.

Angażująca strona?

Internet to interakcja, dzięki której zaangażowanie w historię może być jeszcze większe. Zastanów się więc jakie narzędzia wykorzystasz na stronie? Na rozwiązania i słowa, które się już opatrzyły odbiorcy pozostają niemal zupełnie ślepi.

A zatem…

  • Twoja historia powinna być prosta, ale zaskakująca, konkretna, ale rozpalająca emocje;
  • Zaskakuj, ale dbaj zrozumiałość. Najlepiej zacznij od małego wstrząsu, zaskoczenia. Im będzie większe tym bardziej emocjonujący powinien być dalszy ciąg.
  • Nie trać kontaktu z odbiorcą. Nie pozwól, by odwrócił wzrok, stracił koncentrację i nie poznał końca opowieści. Wykorzystaj do tego naturalne odruchy internautów – scrollowanie, butony, animacje i filmy, infografiki. A może strzałem w dziesiątkę będą specjalnie przygotowane pliki dźwiękowe?
  • Kuś i zapraszaj, pobudzaj wyobraźnię i stymuluj pragnienia by internauta złapał i pociągnął za wątek twojej opowieści. Za pomocą elementów graficznych odsłaniaj rąbek tajemnicy, dalszego ciągu, zapowiadaj rozwiązanie zagadki i wciągaj odbiorcę coraz głębiej w świat twojej strony www.
  • Zachęcaj do interakcji.
  • Stwórz atmosferę. Wykreuj świat swojej strony za pomocą grafiki, animacji, dźwięków. Spraw, by nie chciało się z niej wychodzić.

Narracja przez nawigację

Jednym z rozwiązań, które ułatwią ci zadanie są strony one page. Nadają się do opowiadania wprost idealnie. Dawny odruch przerzucania kartek książki zastąpiło dziś skrolowanie. One pages nie wymagają czytania dużej ilości tekstu. Historia opowiadana jest płynnie bez przeskoków, które towarzyszą przeklikiwaniu poszczególnych zakładek. Zebranie najważniejszych treści w jeden wątek bardzo pomaga zachować koncentrację odbiorcy na treści. Poziome paski nawigacji powinny służyć na takiej stronie do kierowania użytkowników w głąb opowieści, poszerzać treści uwypuklone na stronie głównej.

One pages prowadzą odbiorcę płynnie przez całą historię i pozwalają na prezentowanie jej w zaplanowanej przez projektanta kolejności, uwypuklić kluczowe treści, skupić na nich uwagę, zaangażować emocjonalnie i sprawić, że poznane przed chwilą treści pozostaną z odbiorcą na dłużej. Taka strona jest więc sama w sobie czymś w rodzaju opowieści o produkcie, firmie, świecie marki, kliencie, idei… wybór należy do autora.

Nie obawiaj się innowacyjności

Jeśli jesteś biznesmenem wiesz, że warto wyprzedzać innych nawet, gdy łączy się to z ryzykiem. Pamiętaj jednak, że nawet jeśli jesteś w stanie samodzielnie odpowiedzieć na większość z powyższych pytań, będzie ci jeszcze potrzebna fachowa wiedza dotycząca budowy stron i konstruowania treści. Znajdziesz ją u specjalistów webdesignerów i fachowców od content marketingu. Z ich pomocą stworzysz scenariusz wciągającej opowieści.

Potrzebne są przykłady?

Moc scrolowania poznacie w świecie pewnego kota. Nikt nie potrafi mu się oprzeć, a dowodem intuicyjności tych rozwiązań są dzieci.

Babel the king

Każdy produkt to historia. Tutaj znajdziecie ją w szwie, pasku, zamku. Oto produkt w roli głównej:

Bagigia

Ta strona to historia muzyki opowiedziana przepięknie, choć bez użycia słów:

https://50-jahre-hitparade.ch

Również w Polsce znajdziemy przykłady stron, które kreują światy, historię i bohaterów.

Kubuś

Od opowieści roi się także na sprytnie skonstruowanej stronie innej polskiej firmy.

Tymbark

Przepiękna strona o pisaniu historii, których wcześniej nikt nie zapisał.

HP Magic Words

A tak połączyć można historię marki samochodowej z historią ochrony środowiska.

Subaru

Oto przykład innej strony z branży motoryzacyjnej. Jest naszpikowana ciekawymi rozwiązaniami i ogląda się sama.

Peugot – hybrid4

Na koniec witryna znana większości z nas, na której historia jest bohaterem historii. Znajdziecie na niej wiele rozwiązań wartych podpatrzenia:

Powstanie Warszawskie

1
Do czego potrzebna nam wirtualna rzeczywistość? Przykłady i prognozy – cz.1

Rozwój rzeczywistości wirtualnej i rozszerzonej oraz sposobów jej wykorzystania przyspiesza lawinowo. Do niedawna praktyczne zastosowania rozwiązań opartych na VR i AR były rozwiązaniami konsumenckimi. Gry i transmisje video to dla większości z nas pierwsze skojarzenia z rzeczywistością wirtualną. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że dalszy rozwój technologii Virtual Reality będzie wynikał przede wszystkim z rosnącej ilości zastosowań biznesowych.

Jakiego wykorzystania VR/AR można spodziewać się w najbliższych latach i jak to wygląda już dziś?

Teoretycznie możliwości nowych technologii, rozwijanych o coraz nowsze rozwiązania dotyczące np. mapowania przestrzeni, dają nam wrażenie nieograniczoności zastosowań. W praktyce rządzi pragmatyzm, zwłaszcza w biznesie, który poszukuje rozwiązań konkretnych problemów.

Branże, które dziś wykorzystują je najodważniej to:

– szkolenia i edukacja
– sprzedaż i marketing
– turystyka i promocja lokali gastronomicznych/rozrywkowych
– wynajem, promocja i handel nieruchomościami,
– architektura oraz projektowanie wnętrz /ogrodów,
– medycyna
– wojskowość

Oprócz wymienionych wyżej obszarów biznesu, które z pewności szybko rozwijać będą zastosowania technologii wirtualnych, obserwować będziemy w najbliższych latach popularyzację AR w specjalistycznych zastosowaniach, takich jak na przykład:

–  praca w terenie,
–  logistyka i obsługa magazynów
– obsługa magazynów,
– serwis,
– projektowanie przemysłowe

Przedstawiamy poniżej informacje o kilkunastu rozwiązaniach z dziedzin, które już dziś dobitnie wskazują kierunek, w którym podąży rozwój technologii, a wraz z nim całego biznesu:

 

Edukacja i Szkolenia

Wirtualna rzeczywistość wydaje się wręcz naturalnym rozwiązaniem na potrzeby prowadzenia szkoleń i edukacji w tym e-learningu. Również rzeczywistość rozszerzona może zostać wykorzystana na wiele sposobów – jako multimedialne podręczniki, czy zabawa i symulacja z wykorzystaniem krótkich filmów. Przykłady podobnych zastosowań mamy już w edukacji szkolnej i przedszkolnej, a kilka rozwiązań w technologii AR obejrzeć można na poniższych filmach:

https://www.youtube.com/watch?v=ioLdq2PelOM

https://www.youtube.com/watch?time_continue=74&v=iHN4c7FYXYs

Technologie AR i VR zmieniają konwencjonalne podejście do warsztatów. Szkolenia wykorzystujące rozwiązania rzeczywistości rozszerzonej i wirtualnej to oszczędność czasu i redukcja kosztów. Nie potrzebny jest instruktor – wystarczą same gogle.

Wśród kursów dla firm z rozszerzeniem AR i VR ważne miejsce zajmują:

– szkolenia z zakresu technologii montażowych (np. budowy samolotów, czy sond kosmicznych)

– szkolenia na potrzeby dużych korporacji (np. serwisowe, z zakresu asortymentu produktów oraz ich prezentacji).

– szkolenia dla pilotów samolotów, kierowców

– szkolenia dla służb ratunkowych i wojska  polegające na  ćwiczeniu zachowania w ekstremalnych sytuacjach, gdzie zastosowanie wirtualnej rzeczywistości pozwala przede wszystkim zmniejszyć koszty i zwiększyć dostępność do szkoleń.

 Świetnym przykładem szkolenia jest wirtualna spawarka Lincoln Electric.

Jest to zestaw składający się z przyłbicy (gogle VR) i fizycznych narzędzi przypominających swoją formą prawdziwą spawarkę. Uczestnicy szkolenia określają wrażenia fizyczne podczas symulacji, jako niemal identyczne, z tymi, które odczuwają przy pracy na prawdziwej spawarce: pozycja ciała, kąt i pozycję uchwytu, prędkość pracy. Jak wykazały badania, ten rodzaj szkolenia ma  wpływ na pamięć mięśniową i wzorce motoryczne. Kursanci biorący udział w tym treningu uzyskują lepsze wyniki jednocześnie skracając czas procesu certyfikacji.

https://www.youtube.com/watch?v=O2AFd8znwuE

Kolejny przykład to treningi bezpiecznej jazdy, które organizuje dla kierowców swoich ciężarówek firma UPS. Uczestnicy szkolenia uczą się identyfikować zagrożenia, reagować na bodźce wizualne i dźwiękowe i informować o tym, co wzbudza ich zaniepokojenie. Taki trening zastępuje  szkolenie w dotychczasowej formule, które oparte było na urządzeniach z ekranem dotykowym.

https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=fypGVcmWpnU

 

Turystyka i Hotelarstwo

Nie trudno sobie wyobrazić, jak duży wpływ na promocję podróży i turystyki mogą mieć nowe technologie. Zamiast papierowych katalogów i opowieści pośredników lub relacji znajomych dysonować będziemy możliwością doświadczenia miejsc na własnej skórze. To już się dzieje.

Firma Mariott pokazuje w ten sposób jakie przeżycia, które towarzyszą znanym podróżnikom. https://www.youtube.com/watch?v=fT2p4EBXYSg

A w taki sposób sieć hotelowa zachęca nowożeńców do podróży poślubnych:

https://www.youtube.com/watch?v=i6yMqXLnpN4

Dzięki podobnym rozwiązaniom nie tylko złapiemy bakcyla podróży, ale również na własne oczy przekonamy się jak wygląda hotel, w którym mamy zamiar się zatrzymać.

I tu znów pionierem jest Mariott, który zbudował dla swoich klientów „teleporter”:

http://framestorevr.com/marriott

Inne rozwiązania, to np. Gogle AVD dla narciarzy i snowboardzistów, które przekazują informacje prowadzące na trasie, także podczas mgły. To rozwiązanie zastosować można na bardzo wiele sposobów do promocji turystyki i sportu.

Przykładem jest nawigacja wzbogacona o informacje z otoczenia, dla pieszych i kierowców na ulicach i w budynkach.

https://www.youtube.com/watch?v=LK1eXVGz8sg

Nowe rozwiązania zmienią prawdopodobnie całkowicie podejście do obsługi klienta w turystyce i już wkrótce przestaną być postrzegane wyłącznie jako ciekawy gadżet.

Medycyna

Medycyna już dziś z powodzeniem korzysta z nowych technologii w chirurgii, diagnostyce, psychoterapii oraz leczeniu bólu i terapiach behawioralnych. Szacuje się, że  wartość globalnego rynku rozwiązań VR i AR w medycynie to  568,7 milionów dolarów (Grand View Research – 2017).

Rzutowanie obrazu 3D zawierającego informacje zbierane metodami nieinwazyjnymi, takimi jak np. USG,  bezpośrednio na ciało pacjenta ma realny wpływ na pracę chirurgów. W poniższym przykładzie widzimy projekcję wnętrza ciała pacjenta np. podczas zabiegu chirurgicznego, wirtualne „nakładanie“ obrazu żył na skórę

https://www.youtube.com/watch?v=kifj0ZP4Mos

Lekarze wizualizują za pomocą nowych technologii swoją pracę i wykorzystują powstałe prezentacje podczas szkoleń lub złożonych operacji.  Przy pomocy zestawu VR oglądać mogą trójwymiarowy obraz mózgu i precyzyjnie lokalizować guzy, poznawać strukturę i planować przebieg operacji. To także doskonałe narzędzie szkoleniowe.  Zanim młody chirurg przystąpi  do swojej pierwszej operacji, trenuje w wirtualnym świecie, oglądając przebieg zabiegu w goglach.

https://www.youtube.com/watch?v=AttXbcLUyR0

Wirtualna rzeczywistość umożliwia studentom również przeprowadzanie wirtualnej sekcji zwłok. Są na świecie uniwersytety, które zrezygnowały z dotychczasowych metod szkoleniowych w tym zakresie i oparły edukację właśnie o wirtualną rzeczywistość. Dzięki tej technologii z dowolnej perspektywy oglądać można wszystkie elementy organizmu, a jeśli jest taka konieczność, zajrzeć do ich wnętrza, aby dokładnie dowiedzieć się, jak funkcjonują.

VR jest doskonałym narzędziem do symulacji i wizualizacji dla tego  dobrze sprawdza się w  psychoterapii, leczeniu depresji, zespołu stresu pourazowego i w walce z  zaburzeniami lękowymi wszelkiego typu. W metodzie zwanej ekspozycją, pacjent poddawany jest działaniu bodźca, który wywołuje lęk, ale wszystko odbywa się  w kontrolowanych warunkach, które dają mu poczucie bezpieczeństwa. Dzięki specjalnie przygotowanym aplikacjom pacjent może w takich warunkach stawić czoła trudnym sytuacjom: lękowi przed otwartą przestrzenią, zamknięciem, lataniem, wysokością, wystąpieniami publicznymi, ciemnością. Jak dowodzą badania, terapie te są bardzo skuteczne. Pokazał to Samsung w jednej ze swoich kampanii (#BeFearless).

https://www.youtube.com/watch?v=kveC0QxOn7A

Jak się okazuje VR może być również ratunkiem dla osób zmagających się z bólem.  Zanurzając się w wirtualnym świecie pacjent nie skupia uwagi na bólu tylko na rzeczywistości, której może doświadczać dzięki goglom. Ten sposób odciągania uwagi od bodźców bólowych sprawdza się w walce z ostrym bólem towarzyszącym zabiegom, zmianie opatrunków czy rekonwalescencji po operacji. W Polsce trwają już badania nad wykorzystaniem gogli VR w leczeniu chronicznego bólu u przewlekle chorych pacjentów.

Nowe technologie są również niezwykle przydatne  w diagnostyce chorób neurologicznych i psychiatrycznych, rehabilitacji po udarach, w zaawansowanych badaniach nad mózgiem człowieka i w wielu innych obszarach medycyny.

c.d.n

1
Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość – ewolucja opowiadania historii

Czym jest wirtualna i rozszerzona rzeczywistość?
Jak wykorzystać nowe technologie i czy taka inwestycja się opłaci?
Czy przełoży się na realne zyski firm i zmianę naszych przyzwyczajeń?

Z czym się to je?

VR (Virtual Technologie) to technologia, która tworzy wirtualny świat i przenosi do niego użytkownika. Może być przedstawieniem istniejących miejsc lub światem wykreowanym w całości, od podstaw.

AR (Augumented Reality), czyli rzeczywistość rozszerzona, łączy natomiast świat wirtualny z realnym. „Nakłada” na prawdziwe otoczenie wirtualne obiekty i warstwy, poszerzając w ten sposób rzeczywistość.

Różnice między obiema technologiami doskonale ilustrują przykłady zastosowań, które jeszcze niedawno znaliśmy wyłącznie z filmów science – fiction. Jeśli macie kłopot z wyobrażeniem sobie sposobu, w jaki działa AR sięgnijcie pamięcią do „Raportu mniejszości”, w którym bohater posługuje się interaktywnym, zawieszonym w powietrzu komputerem lub do „Terminatora”, który skanuje ubrania przechodniów, odczytując ich rozmiary. VR w najczystszej postaci znajdziecie w „Matrix” braci Wachowskich – wykreowanym świecie, stworzonym sztucznie, choć sprawiającym wrażenie realnej rzeczywistości.

Obie technologie różni od siebie sprzęt.
VR wymaga użycia specjalnych gogli lub okularów które pozwalają użytkownikowi doznawać wrażeń związanych z konkretnymi sytuacjami. Jeszcze niedawno sprzęt ten był drogi i przez to niedostępny dla większości użytkowników. Dziś to wydatek rzędu od 50 do 500 zł.

W odróżnieniu od wirtualnej rzeczywistości, rzeczywistość rozszerzona jest dla użytkownika dużo bardziej dostępna. Nie wymaga użycia specjalnego sprzętu, tylko wykorzystuje przenośne urządzenia, które niemal wszyscy posiadamy – smartfony. Dzięki aplikacjom, które na nich instalujemy możemy oglądać trójwymiarowe reklamy lub informacje. Wystarczy, że skierujemy ekran aparatu swojego smartfona w miejsce wzbogacone elementami AR.

Krótkotrwała moda czy przyszłość?

Obie technologie dopiero się rozwijają, ale jest to rozwój bardzo dynamiczny. Tak jak w przypadku każdej innowacyjnej branży, ich pojawienie obudziło wielkie apetyty. Zazwyczaj przeceniamy możliwości nowych technologii w krótkiej perspektywie, nie doceniając roli, jaką odgrywa czas. VR nie sprostało oczekiwaniom w początkowej fazie rozwoju, strasząc kablami i wielkimi hełmami. Jeśli jednak pomyślimy o tej technologii jako o prototypie czegoś, co przechodzi właśnie swoją ewolucję i porównamy do komputerów, które w latach 50-tych miały wielkość szaf, a dziś mieszczą się nam w kieszeni, dostrzeżemy potencjał.

Co prawda zaawansowane urządzenia VR w domach to ciągle rzadkość, ale prawie każdy z nas posiada przecież smartfon. A ten, osadzony w tanich (wykonanych np. z kartonu i soczewek) goglach mobilnych, może przenieść swojego właściciela w świat wirtualnej rzeczywistości. Jesteśmy dziś technologicznie na tyle zaawansowani, by stworzyć rynek w oparciu o smartfony właśnie, a pokolenie Millenialsów i Zetów to wręcz wymarzeni odbiorcy tych technologii.

Wyniki sprzedaży już dostępnych gogli VR i całej otoczki związanej z technologiami wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości za kilka ubiegłych lat są potwierdzeniem potencjału drzemiącego w tym obszarze rynku. Gdyby dokonać porównania wyników sprzedaży urządzeń do VR z pierwszym rokiem sprzedaży iPhona lub HTC Dream, czyli pierwszego telefonu z Androidem okazuje się, że są na podobnym poziomie. Jeszcze lepiej wypada porównanie z wynikami sprzedaży konsol: Xbox 360 czy PS3 w pierwszym roku.

Zainteresowanie wirtualną i poszerzoną rzeczywistością wynika zapewne również z potrzeby zrobienia kolejnego technologicznego kroku, na który nie widać specjalnych nadziei, jeśli chodzi o inne branże. Samochody będą przejmowały za nas kolejne czynności podczas prowadzenia. Telefonom będzie przybywało mocy, rozdzielczości, a telewizorom kolorów i pikseli. Wszystko stało się przewidywalne, a to co przewidywalne nie budzi emocji, na które wciąż istnieje ogromne zapotrzebowanie.

Jak wykorzystać technologię VR i AR w biznesie?

Główną wspólną cechą obu technologii jest fakt, że wywołują w nas spektakularne wrażenia i działają bezpośrednio na emocje. To nowy, rewolucyjny sposób na pokazywanie i opowiadanie historii. Pytanie o wpływ jaki VR, AR i inne tego typu technologie będą miały na nasze życie wydaje się w tym kontekście retoryczne. Będzie ogromny, podobnie jak wielość zastosowań nowej technologii. Potrzebne są przykłady?

VR i AR świetnie sprawdzają się w marketingu i storytellingu, bo 360-stopniowe wideo, krótkie gry, interaktywne filmy to właśnie nowe sposoby opowiadania historii. Są doskonałym rozwiązaniem na dostarczenie potencjalnym konsumentom próbki wrażeń i emocji, których oczekują po produkcie. Mogą służyć za swego rodzaju test, dzięki któremu klient nie musi opierać się na relacjach i opiniach innych.

Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość już dziś wykorzystywane są w medycynie, do eksperymentów psychologicznych, badań terapeutycznych, czy np. leczenia stresu pourazowego.

Do wizualizacji projektów stosuje ją szeroko branża architektoniczna i produkcyjna.

Pogłębianie interakcji i zaangażowania dzięki stosowaniu AR i VR, wspiera także proces uczenia się i całą branżę edukacyjną.

Firmy mogą wykorzystywać technologie VR do poprawy efektywności pracy zespołów. To świetny sposób na przekazywanie wiedzy szkoleniowej lub prezentację oferty w sposób dotychczas niedostępny. Za pomocą VR wykreować można „miejsca”, w których spotykają się i pracują ze sobą użytkownicy.

Kolejny, popularny sposób na wykorzystanie nowej technologii w biznesie to, jak w przypadku supermarketów, nakładanie warstw AR na oferowane w sklepie produkty, dzięki czemu klient może na przykład porównywać ceny, przykładając aparat do wybranych półek sklepowych. Podobny mechanizm wykorzystywany jest przez firmy zajmujące się przesyłkami.

VR i AR świetnie sprawdzą się również przy organizowaniu różnego rodzaju eventów, od  wydarzeń sportowych czy koncertów zaczynając, na konferencjach lub relacjach z operacji medycznych kończąc.

Wraz z rozwojem technologii pojawiać się będą kolejne ciekawe scenariusze i sposoby wykorzystania nowych technologii, zarówno komercyjne, jak i niekomercyjne.

Konkretne przykłady na wykorzystanie technologii VR i AR w biznesie oraz marketingu znajdziecie tutaj i tutaj:

Czy warto czekać?

Rynek VR i AR może być wart za 10 lat ok. 80 mld USD (Goldman Sachs), a to więcej niż wynoszą prognozy dla rynku telewizyjnego. Istnieją również prognozy przewidujące, że rynek aplikacji i akcesoriów do VR będzie rósł w tempie nawet 142% rocznie (BI Intelligence), a liczba urządzeń sprzedanych w 2018 roku osiągnie 24mln sztuk (CCS Insight). Wszystko to zapowiada pewny wzrost, również wzrost zainteresowania firm wdrożeniem podobnych rozwiązań.

To świetny moment na podobną decyzję. Z jednej strony nie ma już potrzeby wydawania dużych środków na edukowanie klientów, czym są VR i AR, a z drugiej konkurencja nie jest jeszcze silna. Bardziej zachowawczy przedsiębiorcy odsuwają w czasie decyzje o wprowadzeniu nowych technologii, dając w ten sposób pozostałym przewagę. Gdy rozwiązania VR/AR staną się tańsze, a zainteresowanie ze strony odbiorców masowych przybierze na sile, warto być na to przygotowanym.

Zespół 1connect opracowuje aplikacje VR i AR wykorzystując Unity 3D, zarówno w grach jak i w projektach dla biznesu. Dzięki wiedzy i doświadczeniu, które posiadamy, pomagamy klientom, w porę przygotować się na nadejście tego momentu, w którym oferta produktów i usług wykorzystujących nowe technologie okaże się nieodzowna.

VR i AR to z pewnością nie chwilowa moda tylko kolejny, naturalny krok rozwoju cywilizacji opartej o technologie. Wystarczy uprzytomnić sobie, że historie, obrazy, wrażenia dźwiękowe i estetyczne nie docierają do odbiorcy za pośrednictwem ekranu, czy głośnika tylko działają na nas bezpośrednio. Technologia „umieści” nas w samym środku wydarzeń i historii, pozwoli poczuć na własnej skórze to, do czego dziś potrzebujemy relacji osób trzecich. To z kolei zmieni w sposób fundamentalny wszystko co nas otacza.

Być może kiedyś, jak w literackich wizjach przyszłości Lema, wirtualny świat konkurował będzie z prawdziwym. Może nie nastąpi to dziś ani jutro, ale nastąpi z pewnością. Dochodzimy do takiego punktu w historii rozwoju ludzkości, w którym komunikacja z maszynami odbywa się za pomocą obrazów i mowy ciała, a nie języka maszynowego.

Opowiedz bajkę, czyli dokąd zabierze Cię strona www

Miłość do fabuły, do opowiadania i słuchania historii łączy wszystkich. Bez względu na to, czy mówimy o wyrafinowanych czytelnikach poezji, dzieciach zapatrzonych w kreskówki, wielbicielach seriali, gier komputerowych, czy kibicach piłki nożnej – wszyscy szukamy opowieści. Uwielbiamy zaskakujące historie. Doceniamy wiarygodnie wykreowane światy, zabawę i inteligentny komentarz – najlepiej wszystko to w jednym. Każdemu z nas zdarzyła się kiedyś nieprzespana noc nad książką lub przed ekranem.

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedz tkwi w naszej naturze, tej społecznej i tej biologicznej.

Opowieści nas bawią, a zatem poprawiają samopoczucie, dowartościowują. Zdarza się również, że straszą i manipulują nami, wyprowadzają z równowagi.  Po fabułę sięgamy zatem nie tylko, dla przyjemności, ale także by od rzeczywistości uciec lub wręcz przeciwnie, lepiej ją zrozumieć. Bo historie pozwalają nadać sens temu co robimy my i nasze otoczenie.  A w tym czasie w naszym mózgu rządzi oksytocyna. Pojawia się nie tylko przy bezpośrednim kontakcie z opowiadającą osobą, ale także podczas słuchania opowieści. Dzięki niej odczuwamy większą empatię wobec osoby, której historię poznajemy, decydujemy się jej zaufać lub podjąć współpracę.

Fabuła to zatem emocje, a bez nich nie byłoby reklam – kopalni opowieści. Posługują się najróżniejszymi środkami, ale te najlepsze mają jedną wspólną cechę – długo nie dają o sobie zapomnieć.  Opowiadanie ułatwia bowiem utrzymanie koncentracji, a potem odtwarzanie poznanych informacji i na tym powinno Ci zależeć.

Storytelling – powiecie – nic odkrywczego! A zastanawialiście się kiedyś, czy wasze strony internetowe są dobrą opowieścią?

Zamiłowanie do opowiadań można skutecznie wykorzystać także podczas tworzenia strony www. Przecież o to właśnie chodzi, by zatrzymać na niej klienta jak najdłużej? By nakłonić go do wysłuchania waszej bajki do samego końca, do happy endu, który wam przyniesie zysk, a klientowi satysfakcję?

Storytelling na www

A zatem jak stworzyć na stronie historię i jak wykorzystać do tego celu fakt, ze dysponujemy nie tylko czystą kartką, ale również multimedialnymi i interaktywnymi możliwościami? Jest kilka zasad, których trzymać się powinien każdy, kto opowiada. Przekładają się one w stu procentach na zasady, którymi powinniśmy się kierować tworząc wciągającą stronę internetową.

Do kogo mówisz?

Po pierwsze powinieneś odpowiedzieć sobie na pytanie kim jest twój słuchacz/klient. Jakich pragnie opowieści. W jakim jest wieku i na jak długą koncentrację z jego strony możesz liczyć? Czym można go zainteresować/zaszokować/zaskoczyć? Jakimi wartościami może się kierować. Czego nie znosi i czego unika?

Jakie jest zakończenie dla twojej bajki?

Gdy projektujesz stronę www odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego ją tworzysz. Co właściwie jest twoim celem? Chodzi o wizerunek, sprzedaż, informacje? Zaczynając opowiadać musisz wiedzieć dokąd chcesz zabrać internautę i co czeka go na końcu tej historii. Nawet najciekawsza opowieść nie przyniesie zysku jeśli jej bohater i twój klient nie dotrą do celu.

O kim opowiada twoja historia?

Kto lub co pełni tu rolę bohatera – produkt, firma, klient? A może stworzysz dla swojej marki brand hero? Czasem charakter działalności sam podpowiada rozwiązania. Bądź wtedy ostrożny. Oczywiste pomysły, które wydają się na pierwszy rzut oka genialne, mogą być tak samo oczywiste, a co za tym idzie nudne, również dla odbiorcy. Pamiętaj też, że  opowieść o jednostce działa na nas silniej, niż historia anonimowego tłumu. Znajdź sobie bohatera i korzystaj z tego co już jest w naszych głowach, z motywów, które towarzyszą nam od dzieciństwa w bajkach, mitach i innych opowieściach. Jeżeli uda ci się sprawić, że czytelnik znajdzie w opowieści siebie, utożsami się z bohaterem lub przywiąże do niego, możesz uznać to za sukces. Uwiedziony konsument to prawdziwy skarb, bo staje się tym samym dobrowolnym ambasadorem marki. To wartość nie do przecenienie w dobie mediów społecznościowych. Pamiętaj jednak, że to przywiązanie trzeba pielęgnować.

Angażująca strona?

Internet to interakcja, dzięki której zaangażowanie w historię może być jeszcze większe. Zastanów się więc jakie narzędzia wykorzystasz na stronie? Na rozwiązania i słowa, które się już opatrzyły odbiorcy pozostają niemal zupełnie ślepi.

A zatem…

  • Twoja historia powinna być prosta, ale zaskakująca, konkretna, ale rozpalająca emocje;
  • Zaskakuj, ale dbaj zrozumiałość. Najlepiej zacznij od małego wstrząsu, zaskoczenia. Im będzie większe tym bardziej emocjonujący powinien być dalszy ciąg.
  • Nie trać kontaktu z odbiorcą. Nie pozwól, by odwrócił wzrok, stracił koncentrację i nie poznał końca opowieści. Wykorzystaj do tego naturalne odruchy internautów – scrollowanie, butony, animacje i filmy, infografiki. A może strzałem w dziesiątkę będą specjalnie przygotowane pliki dźwiękowe?
  • Kuś i zapraszaj, pobudzaj wyobraźnię i stymuluj pragnienia by internauta złapał i pociągnął za wątek twojej opowieści. Za pomocą elementów graficznych odsłaniaj rąbek tajemnicy, dalszego ciągu, zapowiadaj rozwiązanie zagadki i wciągaj odbiorcę coraz głębiej w świat twojej strony www.
  • Zachęcaj do interakcji.
  • Stwórz atmosferę. Wykreuj świat swojej strony za pomocą grafiki, animacji, dźwięków. Spraw, by nie chciało się z niej wychodzić.

Narracja przez nawigację

Jednym z rozwiązań, które ułatwią ci zadanie są strony one page. Nadają się do opowiadania wprost idealnie. Dawny odruch przerzucania kartek książki zastąpiło dziś skrolowanie. One pages nie wymagają czytania dużej ilości tekstu. Historia opowiadana jest płynnie bez przeskoków, które towarzyszą przeklikiwaniu poszczególnych zakładek. Zebranie najważniejszych treści w jeden wątek bardzo pomaga zachować koncentrację odbiorcy na treści. Poziome paski nawigacji powinny służyć na takiej stronie do kierowania użytkowników w głąb opowieści, poszerzać treści uwypuklone na stronie głównej.

One pages prowadzą odbiorcę płynnie przez całą historię i pozwalają na prezentowanie jej w zaplanowanej przez projektanta kolejności, uwypuklić kluczowe treści, skupić na nich uwagę, zaangażować emocjonalnie i sprawić, że poznane przed chwilą treści pozostaną z odbiorcą na dłużej. Taka strona jest więc sama w sobie czymś w rodzaju opowieści o produkcie, firmie, świecie marki, kliencie, idei… wybór należy do autora.

Nie obawiaj się innowacyjności

Jeśli jesteś biznesmenem wiesz, że warto wyprzedzać innych nawet, gdy łączy się to z ryzykiem. Pamiętaj jednak, że nawet jeśli jesteś w stanie samodzielnie odpowiedzieć na większość z powyższych pytań, będzie ci jeszcze potrzebna fachowa wiedza dotycząca budowy stron i konstruowania treści. Znajdziesz ją u specjalistów webdesignerów i fachowców od content marketingu. Z ich pomocą stworzysz scenariusz wciągającej opowieści.

Potrzebne są przykłady?

Moc scrolowania poznacie w świecie pewnego kota. Nikt nie potrafi mu się oprzeć, a dowodem intuicyjności tych rozwiązań są dzieci.

Babel the king

Każdy produkt to historia. Tutaj znajdziecie ją w szwie, pasku, zamku. Oto produkt w roli głównej:

Bagigia

Ta strona to historia muzyki opowiedziana przepięknie, choć bez użycia słów:

https://50-jahre-hitparade.ch

Również w Polsce znajdziemy przykłady stron, które kreują światy, historię i bohaterów.

Kubuś

Od opowieści roi się także na sprytnie skonstruowanej stronie innej polskiej firmy.

Tymbark

Przepiękna strona o pisaniu historii, których wcześniej nikt nie zapisał.

HP Magic Words

A tak połączyć można historię marki samochodowej z historią ochrony środowiska.

Subaru

Oto przykład innej strony z branży motoryzacyjnej. Jest naszpikowana ciekawymi rozwiązaniami i ogląda się sama.

Peugot – hybrid4

Na koniec witryna znana większości z nas, na której historia jest bohaterem historii. Znajdziecie na niej wiele rozwiązań wartych podpatrzenia:

Powstanie Warszawskie

1